Dziesięcioro radnych złożyło mandaty. Rada Okręgu Staromiejskiego w Toruniu kończy pracę
W Toruniu doszło do zbiorowej rezygnacji w Radzie Okręgu Staromiejskie nr 12. Mandaty oddało 10 radnych, a samorządowi społecznicy podkreślają, że mimo zaangażowania nie mieli realnego wpływu na decyzje dotyczące centrum miasta.
Radni złożyli rezygnacje po miesiącach narastającego sporu
O odejściu członków rady wiadomo było już wcześniej. Przewodniczący Adam Jarosz sygnalizował taki krok w maju, podczas spotkania z prezydentem Torunia. W jego ocenie sens dalszej pracy społecznej został podważony, bo zgłaszane postulaty nie przekładały się na działania urzędników.
Finalnie 20 lipca cała Rada Okręgu nr 12 – Staromiejskie zrezygnowała z mandatów. Wśród osób, które je złożyły, są: Adam Jarosz, Beata Dubilewicz, Waldemar Furmanek, Patrycja Furmanek, Beata Pranke-Zdziebło, Mariusz Gorzycki, Marek Smoliński, Kornelia Gorzycka, Karolina Rucińska i Bartosz Tomaszewski.
Byliśmy radą aktywną - obecną na spotkaniach, zgłaszającą wnioski, reagującą na sprawy mieszkańców. Byliśmy jednak radą nieskuteczną: nie z braku zaangażowania, lecz dlatego, że nasze działania raz po raz pozostawały bez odpowiedzi i bez realnego wpływu na decyzje dotyczące naszego okręgu
Rada Okręgu nr 12
Prezydent Torunia o rozmowach i kompromisie
Do sprawy odniósł się prezydent Torunia Paweł Gulewski, który przyznał, że rozmawiał z Adamem Jaroszem wielokrotnie w ostatnich tygodniach, także w czasie urlopu. Jak zaznaczył, nie udało się znaleźć wspólnego stanowiska.
Gulewski ocenił, że przedstawiany przez przewodniczącego model działania był oparty na zasadzie wszystko albo nic. W jego opinii społeczna aktywność wymaga jednak gotowości do ustępstw. Prezydent dodał też, że nie mógł poprzeć wszystkich propozycji rady, wskazując m.in. na pomysł ograniczenia parkowania na Starówce wyłącznie do mieszkańców Zespołu Staromiejskiego. To rozwiązanie, jak podkreślił, zostało odrzucone w konsultacjach społecznych.
Model, który był przedstawiany przez Adama Jarosza był zero-jedynkowy. Przewodniczący twierdził, że jeśli nie wprowadzimy chociażby jednego z jego elementów, to uzna, że jego projekt nie jest realizowany. Niestety praca społeczna wymaga kompromisów
Paweł Gulewski, prezydent Torunia
Kończy się kadencja dawnych rad, a miasto szykuje nowe wybory
Rada Okręgu nr 12 działała od 2021 roku i funkcjonowała przez niemal 5 lat. Jej rezygnacja zbiega się w czasie z końcem kadencji wszystkich toruńskich Rad Okręgów, który nastąpi za kilka miesięcy. Urząd Miasta Torunia zapowiada, że wybory do nowych rad odbędą się jesienią.
Po zmianach mieszkańcy wybiorą przedstawicieli do 18 Rad Okręgów. Reforma obejmuje nowe podziały osiedli, w tym m.in. Glinki, Wrzosy, Koniuchy i Bielany. Rzecznik prezydenta Marcin Centkowski wskazał, że nowe granice mają lepiej odpowiadać układowi współczesnego Torunia oraz lokalnym społecznościom.
- wybory do rad mają odbyć się jesienią,
- mieszkańcy będą głosować na radnych do 18 okręgów,
- nowe granice obejmą m.in. Glinki, Wrzosy, Koniuchy i Bielany.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla torunian
Spór wokół Rady Okręgu Staromiejskie nr 12 pokazuje, jak ważna jest skuteczność konsultacji i udziału mieszkańców w podejmowaniu decyzji dotyczących centrum miasta. To właśnie tam ścierają się interesy mieszkańców, przedsiębiorców, kierowców i osób odpowiedzialnych za organizację ruchu oraz przestrzeń publiczną.
Dla lokalnej społeczności istotne jest również to, że po rezygnacji radnych i zmianie podziału miasta pojawi się nowa szansa na ułożenie relacji między mieszkańcami a samorządem. Jesienne wybory do nowych okręgów będą więc nie tylko formalnością, ale też testem dla nowego modelu reprezentacji osiedli.
Co wydarzy się dalej
W najbliższych miesiącach toruński magistrat ma przygotować wybory do nowych Rad Okręgów. Ich rezultat pokaże, czy zmieniony podział miasta i nowy sposób działania pozwolą uniknąć konfliktów podobnych do tych, które zakończyły pracę rady ze Starówki.
Informacje przekazał Urząd Miasta Torunia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!