Tusk: „Maszyna rozliczeń” ws. upadłej giełdy już ruszyła. Prezydent gra na zwłokę?
Premier o kryptoaktywach: koniec z blokowaniem regulacji
W trakcie wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się do złożonego w Sejmie drugiego prezydenckiego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów. Projekt ten – jak wskazują przedstawiciele Kancelarii Prezydenta – jest niemal bliźniaczo podobny do wcześniejszej inicjatywy, która nie uzyskała poparcia rządu. Zdaniem szefa rządu działania prezydenta Karola Nawrockiego to element szerszej gry politycznej, która od miesięcy opóźnia wprowadzenie w Polsce unijnych regulacji dotyczących rynku walut cyfrowych.
Premier przypomniał, że rządowy projekt ustawy – przygotowany we współpracy z Komisją Nadzoru Finansowego i Ministerstwem Finansów – był trzykrotnie wetowany przez prezydenta. Ustawa miała przede wszystkim uporządkować rynek kryptoaktywów, zwiększyć ochronę inwestorów i dać polskim służbom narzędzia do ścigania oszustw, prania pieniędzy oraz finansowania terroryzmu. W ocenie premiera, każda kolejna prezydencka inicjatywa to próba opóźnienia wejścia w życie przepisów, które – jak podkreślał – mogłyby zapobiec tragedii tysięcy poszkodowanych przez upadek giełdy Zondacrypto.
„Czas na groteskę się skończył. Rozumiem strach i panikę w opozycji i Pałacu Prezydenckim, ale nie zgodzimy się na polityczne inicjatywy, które są nazywane kompromisem. To, co oni proponują, jest kompromisem z czystym złem”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
W ocenie premiera, prezydencki projekt – mimo że liczy 108 stron i 170 artykułów – nie rozwiązuje kluczowych problemów, które ujawniła afera Zondacrypto. Rządowy projekt był krótszy – liczył 106 stron i 168 artykułów – ale to właśnie w nim znalazły się mechanizmy umożliwiające państwu blokowanie niebezpiecznych stron internetowych oraz skuteczniejszy nadzór nad podmiotami obsługującymi kryptowaluty.
Zondacrypto i polityczna gra o wpływy
Sprawa upadłej giełdy Zondacrypto urosła do rangi jednego z największych skandali finansowych ostatnich lat. Wokół niej pojawiły się nie tylko pytania o nieudolność nadzoru, ale także o polityczne powiązania osób odpowiedzialnych za blokowanie regulacji. Premier Tusk wprost wskazał, że w proces legislacyjny ingerowały osoby związane z giełdą, co miało na celu uniemożliwienie państwu reagowania na działania szkodzące obywatelom.
Premier przypomniał, że do rządowego projektu wpłynęła poprawka forsowana przez przedstawicieli Zondacrypto, która – w praktyce – pozbawiłaby polskie służby możliwości blokowania stron internetowych wykorzystywanych do wyłudzeń. Podpisana przez ministra z Kancelarii Prezydenta, Zbigniewa Boguckiego, poprawka została odrzucona, ale – jak zauważa Tusk – środowisko prezydenckie nie porzuciło planów osłabienia ustawy. Kolejnym argumentem była rzekoma nadmierna objętość projektu, co premier określił jako „groteskowe” uzasadnienie dla wetowania przepisów chroniących obywateli.
„Niestety, to, co miało się stać zgodnie z interesami, stało się. Kto miał zniknąć – zniknął. Komu miano wypłacić pieniądze – wypłacono. Jaką ustawę trzeba było zablokować – zablokowano. Maszyna rozliczeń tej afery ruszyła i nikt jej nie zatrzyma, nawet pseudo-inicjatywy Prezydenta Nawrockiego. Skończyło się mataczenie i bezkarna ochrona brudnych interesów”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Prokuratura prowadzi obecnie śledztwo w sprawie Zondacrypto, które – jak zapewnia premier – jest „rozwojowe”. Oznacza to, że w najbliższych tygodniach mogą zapaść kolejne decyzje o aresztowaniach. Wcześniej w sprawie zatrzymano kilka osób, w tym byłych członków zarządu giełdy, którym postawiono zarzuty oszustwa i prania pieniędzy. Skala afery – według nieoficjalnych szacunków – może obejmować straty sięgające nawet 1 mld zł, a liczba poszkodowanych inwestorów w całej Polsce może przekraczać 20 tysięcy.
Polska edukacja w czołówce Europy – sukces, który buduje kapitał społeczny
W trakcie tego samego wystąpienia premier Tusk pogratulował polskim nauczycielom, uczniom i rodzicom wyników w międzynarodowym badaniu PISA. To program oceniający umiejętności piętnastolatków w trzech obszarach: matematyce, naukach przyrodniczych i rozumieniu czytanego tekstu. Polscy uczniowie ponownie znaleźli się w ścisłej europejskiej czołówce – w matematyce zajęli 2. miejsce wśród krajów Unii Europejskiej, w naukach przyrodniczych 3. miejsce, a w rozumieniu tekstu również 3. miejsce.
Te wyniki plasują Polskę obok takich krajów jak Estonia, Finlandia czy Irlandia, które od lat są liderami edukacyjnymi na kontynencie. Dla premiera to dowód na to, że reformy wprowadzane w polskiej szkole przynoszą realne efekty. Wskazał również na inne osiągnięcia, takie jak program in vitro, który – jego zdaniem – zmienia jakość życia tysięcy polskich rodzin. „Takie rzeczy jak tysiące urodzeń z in vitro czy nadzieje naszych uczniów, że będą przygotowani do życia najlepiej w Europie to są te zdarzenia, które cieszą mnie najbardziej” – mówił premier, dziękując minister edukacji Barbarze Nowackiej za skuteczne zarządzanie reformą.
Wyniki PISA to nie tylko powód do dumy, ale także ważny sygnał dla przyszłości rynku pracy w Polsce. Wysokie kompetencje matematyczne i przyrodnicze młodego pokolenia mogą w nadchodzących latach przyciągać do Polski inwestycje związane z nowymi technologiami, co jest szczególnie istotne w kontekście dynamicznego rozwoju sektora cyfrowego.
Co to oznacza dla mieszkańców Torunia i regionu?
Sprawa regulacji kryptoaktywów i śledztwa wokół Zondacrypto ma także wymiar lokalny. W województwie kujawsko-pomorskim, a zwłaszcza w Toruniu, od lat działa wiele firm z sektora IT i fintech, które coraz częściej obsługują transakcje kryptowalutowe. Dla lokalnych przedsiębiorców wprowadzenie jasnych regulacji oznacza większą przewidywalność i bezpieczeństwo obrotu. Z kolei dla mieszkańców, którzy inwestowali w kryptowaluty, często bez odpowiedniej wiedzy o ryzyku, ustawa o kryptoaktywach miałaby wymiar ochronny – ograniczyłaby możliwość działania nieuczciwych podmiotów, które żerują na braku nadzoru.
Toruń, jako miasto akademickie, może również skorzystać na poprawie wyników edukacyjnych. Uczelnie takie jak UMK kształcą przyszłych matematyków i informatyków, a wysokie noty polskich uczniów w badaniu PISA mogą zachęcić młodych ludzi z regionu do podejmowania studiów technicznych. W dłuższej perspektywie to właśnie te talenty będą budować lokalną gospodarkę opartą na wiedzy, co jest kluczowe dla utrzymania konkurencyjności Torunia na mapie innowacyjnych miast w Polsce.
- 3 weta prezydenta wobec rządowej ustawy o kryptoaktywach – każdorazowo argumentowano to rzekomą wadliwością projektu
- 106 stron i 168 artykułów – tyle liczył rządowy projekt ustawy, który został odrzucony
- 108 stron i 170 artykułów – tyle liczy prezydencki projekt, który wpłynął do Sejmu
- 2. miejsce Polski w matematyce i 3. miejsce w naukach przyrodniczych oraz rozumieniu tekstu w badaniu PISA wśród krajów UE
- Poprawka forsowana przez Zondacrypto – podpisana przez ministra Zbigniewa Boguckiego – miała uniemożliwić państwu blokowanie niebezpiecznych stron internetowych