Burza w Sejmie: Tusk o krypto-mafii i wpływach na rząd PiS. Toruń na celowniku?
Weto, które dzieli Polskę: trzeci głosowanie i polityczny impas
Warszawa, Sejm – po raz trzeci posłowie nie zdołali odrzucić prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Głosami PiS, Rozwoju Plus i Konfederacji projekt, który miał zwiększyć przejrzystość i bezpieczeństwo obrotu, trafił do zamrażarki. To nie jest tylko techniczna porażka rządu – to sygnał, że wokół cyfrowych walut toczy się gra o znacznie większą stawkę.
Ustawa, nad którą pracowano miesiącami, miała wprowadzić jasne zasady nadzoru nad giełdami krypto, ograniczyć ryzyko prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu. Premier Donald Tusk nie ukrywał frustracji: podkreślał, że blokada przepisów to działanie na szkodę państwa, które pozostawia Polek i Polaków bez ochrony przed oszustami i przestępcami. W tle pojawiają się jednak nie tylko argumenty ekonomiczne, ale i szokujące doniesienia o wpływach obcych służb.
Premier ujawnia: krypto-giełda i polityczne powiązania
W swoim sejmowym wystąpieniu Donald Tusk sięgnął po materiały ze śledztwa Prokuratury Krajowej w Katowicach, dotyczącego giełdy Zondacrypto. To właśnie ta platforma, według ustaleń, miała być areną, na której ścierały się interesy polityków, biznesmenów i... obcych wywiadów. Szef rządu, powołując się na ważny interes państwa, ujawnił fragmenty protokołów przesłuchań, które rzucają nowe światło na działania poprzedniej ekipy rządzącej.
Z dokumentów wynika, że osoby związane z Zondacrypto nie tylko próbowały wpływać na decyzje Ministerstwa Finansów, ale wręcz infiltrowały środowisko polityczne ówczesnej władzy. Jedno ze spotkań, które odbyło się 28 kwietnia 2018 roku w resorcie finansów, zgromadziło osoby, które dziś są kluczowymi świadkami lub oskarżonymi. Wśród nich: Sylwester Suszek – dziś zaginiony, prawdopodobnie zamordowany, inwestor Rafał Zaorski – którego aresztowanie właśnie potwierdził sąd, oraz Krzysztof Piecha – autor koncepcji ustawy kryptowalutowej dla Konfederacji. Zaproszenie na to spotkanie było adresowane do wiceministra finansów, Piotra Gruzy, który obecnie pełni funkcję doradcy prezydenta Karola Nawrockiego.
„Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów, cytując zeznania świadka
Te słowa, które padły z mównicy sejmowej, to tylko wierzchołek góry lodowej. Zeznania wskazują na bezpośrednie powiązania między ówczesnym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro a osobami zamieszanymi w aferę. Mowa o obietnicach ułaskawienia, wpływach na prokuraturę i ogromnych pieniądzach, które miały płynąć do polityków w zamian za ochronę i przychylność.
2 miliony złotych i obietnica ułaskawienia: kulisy zeznań
Premier Tusk, czytając fragmenty akt, ujawnił szczegóły finansowych rozliczeń. Świadek, którego tożsamość nie została ujawniona, zeznał, że umowa z otoczeniem Zbigniewa Ziobry opiewała na łączną kwotę 2 milionów złotych. Pierwsza transza wyniosła 500 tysięcy złotych i została wypłacona z prywatnego rachunku bankowego świadka. Dalsze płatności – jak tłumaczył – były niemożliwe, ponieważ bank zerwał z nim współpracę po serii podejrzanych transakcji.
Kluczową rolę w tym procederze miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry. To za jej pośrednictwem, według zeznań, miały być przekazywane pieniądze z fundacji Suwerennej Polski. Świadek nie ukrywał, że jego celem było „bycie czystym człowiekiem” – czyli uniknięcie odpowiedzialności karnej. W zamian za finansowanie różnych przedsięwzięć, w tym CPAC i kongresu w Stanach Zjednoczonych, obiecano mu ułaskawienie, gdyby został skazany. Warunkiem była wygrana Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich.
„Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. Ta obietnica ułaskawienia była za te wszystkie płatności”
Fragment zeznań głównego świadka, cytowany przez premiera
Te rewelacje stawiają pod znakiem zapytania nie tylko uczciwość byłych rządzących, ale i cały system sprawiedliwości, który – jak wynika z materiałów – przez lata był wykorzystywany do ochrony interesów wąskiej grupy osób.
Rosyjski ślad i sabotaż: dlaczego to ważne dla Torunia?
Sprawa Zondacrypto to nie tylko polityczna afera. Służby specjalne, w tym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu, ostrzegają, że nieuregulowany rynek kryptowalut jest wykorzystywany przez obce wywiady, przede wszystkim rosyjski, do finansowania aktów sabotażu na terenie Polski. Brak odpowiednich narzędzi prawnych uniemożliwia śledzenie podejrzanych transakcji, co stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.
Dla mieszkańców Torunia i całego województwa kujawsko-pomorskiego nie jest to odległy problem. W regionie działa wiele firm i instytucji, które mogą być celem cyberataków lub infiltracji. Wystarczy przypomnieć, że w Bydgoszczy i Toruniu mieszczą się ważne ośrodki akademickie i biznesowe, które są potencjalnymi celami dla obcych służb. Co więcej, lokalni inwestorzy, którzy chcą legalnie inwestować w kryptowaluty, są dziś pozbawieni jakiejkolwiek ochrony. Nie mają pewności, czy platforma, z której korzystają, nie jest narzędziem oszustów działających na szkodę tysięcy osób.
Trzy umorzenia i pytania bez odpowiedzi
Jednym z najbardziej bulwersujących wątków jest historia Sylwestra Suszka, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach i prawdopodobnie został zamordowany. Mimo że Komisja Nadzoru Finansowego wnioskowała o podjęcie śledztwa, prokuratura – w czasach, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro – trzykrotnie umarzała postępowanie. Miało to miejsce w latach 2019, 2020 i 2022. Dopiero po zmianie władzy sprawa została wznowiona, a jej wyniki – jak pokazał premier – są druzgocące dla poprzedniej ekipy.
Premier Tusk nie pozostawił złudzeń, że to dopiero początek ujawnień. – „Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was – żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom” – mówił, zwracając się wprost do posłów opozycji. Jego słowa były odpowiedzią na zarzuty, że ujawnienie materiałów ze śledztwa to „gra polityczna”.
„Elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą, bo taki jest oczywisty interes Polski i jej obywateli. Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów, podczas wystąpienia w Sejmie
Wszystko wskazuje na to, że temat kryptoaktywów i związanych z nimi afer będzie jednym z kluczowych w nadchodzącej kampanii wyborczej. Dla mieszkańców Torunia, którzy śledzą ogólnopolską scenę polityczną, to sygnał, że rozliczenia z przeszłością dopiero się zaczynają.
Co dalej z ustawą i rynkiem krypto w Polsce?
Zawetowana ustawa miała dać polskiemu nadzorowi finansowemu narzędzia do kontroli giełd kryptowalut, podobne do tych, jakie mają inne kraje Unii Europejskiej. Bez tych przepisów Polska pozostaje rajem dla przestępców finansowych, a tysiące obywateli – w tym mieszkańcy naszego regionu – są narażeni na oszustwa i straty. Piramidy finansowe, które w ostatnich latach zbierały żniwo w całym kraju, mogą czuć się bezkarne.
Premier zapowiedział, że rząd nie odpuści i będzie dążył do wprowadzenia regulacji inną drogą. Jednocześnie ostrzegł, że materiały, którymi dysponuje, to tylko część zgromadzonych dowodów. – „Są dodatkowe materiały obciążające polityków PiS i Konfederacji” – zapowiedział, nie wdając się w szczegóły. Dla mieszkańców Torunia oznacza to jedno: sprawa Zondacrypto i jej politycznych powiązań będzie miała ciąg dalszy, a my będziemy ją uważnie śledzić.
- 28 kwietnia 2018 r. – spotkanie w Ministerstwie Finansów z udziałem Sylwestra Suszka, Rafała Zaorskiego i Krzysztofa Piechy
- 2 mln zł – łączna kwota, na którą opiewała umowa ze środowiskiem Zbigniewa Ziobry
- 500 tys. zł – pierwsza transza wypłacona z rachunku bankowego świadka
- 2019, 2020, 2022 – lata trzykrotnego umorzenia śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka