Toruń wobec upałów: czy miasto jest przygotowane na klimatyczne skrajności?
Toruń po ostatniej fali upałów znów stanął przed pytaniem, które dotyczy już nie tylko pogody, ale codziennego funkcjonowania mieszkańców: czy miasto jest przygotowane na zmiany klimatu?
Upał obnażył słabości miejskiej infrastruktury
W najnowszej odsłonie programu „Pytania o Toruń” prowadzący Grzegorz Giedrys zwrócił uwagę, że współczesna infrastruktura miejska coraz wyraźniej nie nadąża za coraz bardziej skrajnymi zjawiskami pogodowymi. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim fal upałów, które uderzają w mieszkańców z taką samą siłą jak wcześniej intensywne opady czy nagłe załamania pogody.
Olga Wadowska oceniła, że ani Toruń, ani cała Polska nie są dziś w pełni przygotowane na tego typu ekstremalne warunki. Zwróciła uwagę, że miniony weekend pokazał brak bezpiecznych i dostępnych przestrzeni, w których można schronić się przed wysoką temperaturą, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi i osób starszych.
„Mamy zarówno w Toruniu, jak i w Polsce problem z tak zwanymi miejscami trzecimi”
Olga Wadowska
„Miejsca trzecie” jako brakujący element miejskiej odporności
Wadowska wyjaśniła, że poza domem i miejscem nauki lub pracy potrzebne są także przestrzenie, w których można spędzać czas bez wydawania pieniędzy. Wskazała na parki, biblioteki i muzea jako przykłady takich miejsc, które powinny być dostępne dla mieszkańców z inicjatywy samorządu lub państwa.
Jej zdaniem ostatni weekend pokazał również coś jeszcze: wiele osób szukało nie zakupów, lecz ochłody. W praktyce rolę tymczasowych azylów przed upałem pełniły galerie handlowe, do których przychodziły całe rodziny oraz seniorzy. Według rozmówczyni to znak, że potrzeba takich ogólnodostępnych przestrzeni staje się coraz pilniejsza.
Ekstremalne zjawiska pogodowe coraz trudniejsze do przewidzenia
Marcin Czyżniewski podkreślił, że rekordowe upały i gwałtowne ataki zimy są z definicji trudne do pełnego przewidzenia i zabezpieczenia. Zwrócił uwagę, że nawet rozwiązania przygotowywane przez samorządy bywają niedoszacowane, bo skala zjawisk potrafi zaskoczyć szybciej, niż zakładano.
Jako przykład podał Bydgoszcz, która od lat rozwija program miasta gąbki, czyli rozwiązania nastawione na lepsze radzenie sobie z wodą opadową. Mimo tego przy bardzo dużych opadach także tam pojawiły się poważne problemy, a Brda wylała. To pokazuje, że nawet nowoczesne podejście do miejskiej odporności nie zawsze wystarcza wobec skrajnych warunków.
Dlaczego ten temat jest ważny dla mieszkańców
Rozmowa o klimacie w Toruniu nie dotyczy wyłącznie prognoz pogody. W praktyce chodzi o zdrowie, bezpieczeństwo i codzienny komfort życia mieszkańców, którzy muszą radzić sobie z upałem, brakiem cienia i ograniczoną liczbą dostępnych miejsc odpoczynku. To również pytanie o to, jak samorząd powinien planować przestrzeń publiczną w mieście narażonym na coraz częstsze skrajności pogodowe.
W audycji poruszono też inne lokalne tematy: kompromis w sprawie MotoParku w Toruniu oraz aferę na SOR-ze w szpitalu wojewódzkim w Toruniu. Pokazuje to, że kwestia klimatu jest tylko jednym z elementów szerszej dyskusji o jakości życia i funkcjonowaniu miasta.
Co dalej z toruńską debatą o klimacie
Rozmówcy zgodzili się, że czas na pełne dostosowanie miasta do takich warunków jest bardzo ograniczony. W praktyce oznacza to potrzebę szybkiego myślenia o dostępnych, bezpiecznych i bezpłatnych miejscach, które mogą pełnić rolę schronienia podczas kolejnych fal upałów.
Program „Pytania o Toruń” poświęcony tym zagadnieniom można obejrzeć i wysłuchać w całości w ramach audycji. Informacje przekazała redakcja programu „Pytania o Toruń”.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!