Znany ksiądz influencer pracował w Toruniu. Zatrudniły go dwie firmy
Wirtualny duszpasterz, realny pracownik fizyczny. Ksiądz Rafał Główczyński, znany w sieci jako „Ksiądz z osiedla”, podczas swojego urlopu postanowił zarobić na barkę dla młodzieży. We wtorek zawitał do Torunia, gdzie przez kilka godzin pracował w sali zabaw i sklepie z piernikami. Cel? 450 tys. zł na zakup i wyposażenie barki.
Kim jest „Ksiądz z osiedla”?
Rafał Główczyński to ksiądz pochodzący z parafii św. Michała Archanioła w Piastowie koło Warszawy. W internecie prowadzi profile pod nazwą „Ksiądz z osiedla” – na TikToku obserwuje go 215 tys. osób, a na Instagramie 81 tys. Duchowny zdobył popularność dzięki nietypowym metodom ewangelizacji: rozmawia z młodzieżą w oryginalny sposób, odpowiada na trudne pytania, angażuje się w projekty społeczne i organizuje akcje w nieoczywistych miejscach.
To jednak nie tylko treści w sieci. Główczyński pokazuje, że wiara może iść w parze z działaniem – i to dosłownie fizycznym. Jego najnowsza inicjatywa polega na tym, że urlop spędza… pracując. Wszystko po to, by zebrać pieniądze na barkę, która ma służyć młodzieży jako miejsce spotkań, rekolekcji i integracji.
Urlop w pracy – harmonogram i cele finansowe
Ksiądz ogłosił, że w czasie urlopu będzie podejmował różne prace dorywcze, a zarobione pieniądze – w całości – przeznaczy na barkę. Kwota, którą chce uzbierać to 450 tys. zł w podziale na: 400 tys. zł na zakup jednostki oraz 50 tys. zł na jej wyposażenie. – Oczekiwania finansowe? Brak. Płacisz, ile możesz i wspierasz zakup barki dla młodzieży – mówi duchowny, zachęcając pracodawców do składania ofert na wskazany adres e-mail.
Jego „urlopowy grafik” opublikowany w mediach społecznościowych robi wrażenie: przez sześć dni pracuje m.in. na zmywaku, w kebabie, jako grabarz, przy sprzątaniu toalet, a także przy zbieraniu wiśni i śmieci. W Toruniu pojawił się w ramach tej nietypowej trasy.
- 12:00 – 16:00 – praca w sali zabaw przy ul. Mazowieckiej
- Następnie – praca w sklepie z piernikami na toruńskiej Starówce
- W dniu wizyty – rozdawanie ulotek na ul. Szerokiej, pakowanie i sprzedaż toruńskich specjałów
Jeden dzień w Toruniu – co robił i co mówi
Na swoim profilu ksiądz zamieścił krótkie nagranie z toruńskiego etapu. Relacjonuje w nim, że rozdawał ulotki na ul. Szerokiej, a także pomagał przy pakowaniu i sprzedaży lokalnych przysmaków. Widać, że praca fizyczna nie jest dla niego tylko teorią – aktywnie włącza się w codzienne obowiązki.
Współpraca z firmami w Toruniu to przykład, jak lokalni przedsiębiorcy mogą wesprzeć inicjatywę społeczną. Sala zabaw przy ul. Mazowieckiej oraz sklep z piernikami na Starówce udostępniły mu miejsce i możliwość zarobku. Nie chodzi jednak o stawkę godzinową – jak podkreśla ksiądz, każdy może zapłacić tyle, ile może i chce.
Dlaczego temat jest ważny dla mieszkańców Torunia?
Toruń od lat stawia na rozwój oferty dla młodzieży – zarówno w sferze edukacji, jak i rekreacji. Inicjatywa budowy barki, która ma pełnić funkcję mobilnego centrum spotkań, wpisuje się w potrzeby lokalnej społeczności. Mieszkańcy mogą zobaczyć, że nie trzeba być wielkim fundatorem, by pomóc – wystarczy godzina pracy, ulotka czy zakup piernika. Ponadto obecność tak znanego influencera w mieście przyciąga uwagę i promuje Toruń jako miejsce otwarte na nietypowe, ale wartościowe przedsięwzięcia.
Oczekiwania finansowe? Brak. Płacisz, ile możesz i wspierasz zakup barki dla młodzieży
Rafał Główczyński, ksiądz, influencer „Ksiądz z osiedla”
Co dalej? Plany i zbiórka
Ksiądz Główczyński będzie spędzać urlop w pracy do soboty. Harmonogram na kolejne dni: czwartek – zbieranie wiśni, piątek – praca jako grabarz na cmentarzu, sobota – zbieranie śmieci oraz praca w kebabie. Równocześnie w sieci trwa zbiórka pieniędzy – na liczniku widnieje już ponad 65 tys. zł. Do celu – 450 tys. zł – wciąż daleko, ale każdy dzień przybliża do finału. Informacje przekazał portal informacyjny Toruń.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!