Toruń solidarny z Ukrainą. Mieszkańcy przeciw nienawiści i przemocy
28 lipca pod pomnikiem Mikołaja Kopernika na toruńskiej Starówce zebrali się mieszkańcy – Polacy i Ukraińcy – by powiedzieć głośne „nie” antyspołecznym atakom. Demonstracja była odpowiedzią na serię brutalnych zdarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną w całym kraju.
Fala przemocy wobec Ukraińców
Zanim torunianie wyszli na ulicę, w innych miastach doszło do drastycznych incydentów. 11 lipca w Bielsku-Białej mężczyzna wyzywał i straszył trzy nastolatki podróżujące autobusem – wszystko z powodu ich narodowości. Kilka dni później, w niedzielę we Wrocławiu, trzech napastników pobiło 21-latka oraz jego 20-letnią partnerkę. Oboje trafili do szpitala.
Z ustaleń mediów wynika, że jednym z zatrzymanych we Wrocławiu jest Adam C., pseudonim „Cycu” – mężczyzna znany z udziału w walkach na gołe pięści organizowanych przez federację GROMDA. Sprawa odbiła się szerokim echem w polityce i mediach.
Premier Tusk: „Mają politycznych patronów”
Głos w tej sprawie zabrał premier Donald Tusk. Przed wtorkowym posiedzeniem rządu stanowczo potępił zachowanie zatrzymanych i podkreślił, że takie akty przemocy rujnują reputację Polski. Jego słowa były kierowane nie tylko do sprawców, ale też do tych, którzy – według niego – tworzą przyzwolenie na agresję.
Zwracam się do prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Bardzo chwalił ustawki jako męskie, szlachetne walki wręcz. Proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z GROMDY, jak wyglądają słowa i czyny ludzi od Kamratów, jak wyglądają słowa i czyny tych od Ruchu Obrony Granic od Bąkiewicza, tych, którzy chcą wyrywać chwasty.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Tusk nawiązał do wcześniejszych wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, który w przeszłości wyrażał się z uznaniem o ustawkach i walkach wręcz. Premier uznał, że takie słowa mogą być interpretowane jako ciche przyzwolenie na przemoc.
Pokojowa demonstracja w Toruniu
Na Starym Mieście w Toruniu zgromadzeni nie mieli wątpliwości – trzeba zareagować. Uczestnicy trzymali transparenty i skandowali hasła przeciw nienawiści. W wydarzeniu wzięli udział zarówno Polacy, jak i Ukraińcy.
– Jesteśmy wstrząśnięci aktami przemocy wobec osób z Ukrainy i antyukraińską kampanią nienawiści prowadzoną przez część polskiej prawicy – mówił organizator Marek Rozpłoch. – Wspólnym głosem solidarności chcieliśmy przeciwstawić się przemocy i szerzeniu nienawiści.
Demonstracja miała pokojowy charakter. Organizatorzy podkreślali, że nie godzą się na dyskryminację ze względu na narodowość i apelowali o wzajemny szacunek oraz odpowiedzialność za język używany w debacie publicznej. Na miejscu wykonano fotorelację.
Dlaczego to ważne dla Torunia i regionu
Toruń od lat jest miastem, które przyjęło wielu uchodźców z Ukrainy – zarówno po 2014 roku, jak i po pełnoskalowej inwazji w 2022. Lokalna społeczność wielokrotnie udowodniła, że potrafi okazać solidarność. Dzisiejsza demonstracja to sygnał, że mieszkańcy nie pozostaną obojętni na fale nienawiści, które próbują podważyć wartości otwartości i wzajemnego szacunku.
Wydarzenie pokazuje też, że lokalne społeczeństwo obywatelskie chce mieć realny wpływ na klimat społeczny – nie tylko w kraju, ale przede wszystkim we własnym sąsiedztwie.
Organizatorzy zapowiadają, że to nie koniec działań. Deklarują kontynuację akcji informacyjnych i edukacyjnych, by przeciwdziałać ksenofobii. Najważniejsze – jak podkreślali – to nie milczeć, gdy komuś dzieje się krzywda.
Źródło: organizatorzy demonstracji oraz wypowiedź premiera Donalda Tuska.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!