Nocny pożar w Lubiczu Dolnym. Wiata z europaletami stanęła w ogniu, ogień sięgnął sąsiedniego budynku
Wtorkowy wieczór w podtoruńskim Lubiczu Dolnym mieszkańcy zapamiętają na długo. Po godzinie 21:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze hali produkcyjnej. Ogień błyskawicznie objął wiatę służącą do naprawy europalet, a płomienie zdążyły już zaatakować ścianę i dach sąsiedniego budynku. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale straty materialne mogą być dotkliwe.
Siedem zastępów na miejscu – strażacy walczyli z ogniem
Do akcji skierowano aż siedem zastępów straży pożarnej. Na pierwszej linii działały jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z Lubicza, Złotorii, Gronowa, Grębocina oraz Młyńca Pierwszego. Służby pracowały w warunkach ograniczonej widoczności, a zadaniem priorytetowym było powstrzymanie rozprzestrzeniania się ognia na sąsiednią część zakładu.
Jak przekazała oficer prasowa toruńskiej straży, mł. bryg. Aleksandra Starowicz:
Paliła się wiata stanowiska do naprawy europalet wraz ze znajdującym się w niej sprzętem. Ogień rozprzestrzenił się również na ścianę oraz dach sąsiedniego budynku.
mł. bryg. Aleksandra Starowicz, oficer prasowa Komendy Miejskiej PSP w Toruniu
Dogaszanie i kontrola – kamery termowizyjne w akcji
Po opanowaniu sytuacji strażacy przystąpili do szczegółowego sprawdzenia pogorzeliska. Użyli kamer termowizyjnych, by wykluczyć obecność ukrytych zarzewi ognia. Każde miejsce o podwyższonej temperaturze było dokładnie przelewane i dogaszane.
Druhowie z OSP KSRG Złotoria podkreślili, że działania zakończono dopiero po upewnieniu się, że cały teren jest bezpieczny. Dzięki profesjonalizmowi służb udało się uniknąć ponownego zapłonu i potencjalnego zagrożenia dla okolicznych budynków.
Przyczyny i straty – śledztwo w toku
Obecnie trwa ustalanie, co mogło doprowadzić do zaprószenia ognia. Służby nie wykluczają ani awarii sprzętu, ani błędu ludzkiego. Równolegle specjaliści szacują straty materialne, które – jak wynika z wstępnych informacji – mogą być znaczące ze względu na zniszczenie stanowiska naprawczego oraz uszkodzenie konstrukcji sąsiedniego obiektu.
Władze lokalne zapowiedziały, że po zakończeniu prac komisji zostaną podjęte decyzje o ewentualnym wsparciu dla poszkodowanego przedsiębiorcy. Mieszkańcy Lubicza i okolic mogą spodziewać się także wzmożonych kontroli przeciwpożarowych w podobnych zakładach.
Dlaczego to ważne dla społeczności? Pożar w hali produkcyjnej to nie tylko straty materialne, ale także ryzyko dla miejsc pracy i lokalnej gospodarki. Lubicz Dolny jest strefą aktywną gospodarczo – podobne zdarzenia przypominają o konieczności przestrzegania norm bezpieczeństwa i regularnych przeglądach instalacji.
Strażacy apelują o czujność i niezwłoczne zgłaszanie wszelkich zagrożeń. Śledztwo w sprawie nocnego pożaru trwa, a służby zapowiadają podanie więcej szczegółów, gdy tylko pozwolą na to wyniki ekspertyz. Informacje przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!