Pijany recydywista stracił auto w dwa dni. Sąd w Toruniu wydał ekspresowy wyrok
48 godzin – tyle czasu upłynęło między zatrzymaniem Kamila Ś. na ul. Poznańskiej w Toruniu a ogłoszeniem wyroku, który zapadł 23 lipca w Sądzie Rejonowym w Toruniu. Mężczyzna, który prowadził citroena z ponad 1,5 promila alkoholu we krwi, usłyszał karę pozbawienia wolności, dożywotni zakaz jazdy i stracił samochód. Sprawa, potraktowana w trybie przyspieszonym, pokazuje jak surowo sądy zaczynają traktować pijanych kierowców, zwłaszcza tych, którzy wracają na drogę mimo wcześniejszych wyroków.
Błyskawiczna sprawiedliwość – dwa dni od zatrzymania
Do kontroli doszło 21 lipca około godziny 20.50. Patrol policji zatrzymał na ul. Poznańskiej citroena, za kierownicą którego siedział Kamil Ś. Badanie alkomatem wykazało 0,82 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, a badanie kontrolne – 0,73 mg/l. To stężenie odpowiada przeszło 1,5 promila alkoholu we krwi, a więc znacznie przekracza granicę, przy której przepisy pozwalają na zastosowanie najsurowszych środków.
Sprawa niemal natychmiast trafiła do Sądu Rejonowego w Toruniu w tzw. postępowaniu przyspieszonym – trybie zarezerwowanym dla spraw, w których dowody są niezbite i sprawca został ujęty na gorącym uczynku. Podczas rozprawy Kamil Ś. przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia. –
Podczas rozprawy mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia.
Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu
Recydywista za kierownicą – nie pierwszy raz
Jak ustalili śledczy, Kamil Ś. nie był nowicjuszem w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna posiada już prawomocny wyrok za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, a także za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Mimo to ponownie wsiadł za kółko po alkoholu, co sąd potraktował jako szczególnie obciążającą okoliczność.
W rezultacie wymierzono mu karę 5 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd orzekł obowiązek wpłaty 10 000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz przepadek samochodu – citroena, którym poruszał się w dniu zatrzymania. Wyrok nie jest prawomocny – skazany ma prawo złożyć apelację.
Nowe przepisy o przepadku aut – kiedy można stracić pojazd?
Kluczowym elementem tej sprawy jest zastosowanie przepisu o przepadku pojazdu, który obowiązuje od 14 marca 2024 roku. Od tego dnia sądy mogą orzekać konfiskatę auta wobec kierowców, którzy prowadzili z co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi (lub 0,75 mg/l w wydychanym powietrzu), a także wobec sprawców wypadków drogowych z co najmniej 1 promilem alkoholu we krwi.
Przepadek może zostać orzeczony również w przypadku recydywistów prowadzących pojazd w stanie nietrzeźwości, nawet jeśli stężenie alkoholu było niższe niż wskazane progi. Poniższa tabela przedstawia podstawowe progi i warunki:
| Sytuacja | Próg alkoholu we krwi | Próg w wydychanym powietrzu |
|---|---|---|
| Prowadzenie pojazdu – pierwsze zatrzymanie | min. 1,5‰ | min. 0,75 mg/l |
| Spowodowanie wypadku | min. 1,0‰ | min. 0,5 mg/l |
| Recydywa (ponowne prowadzenie po skazaniu) | brak minimalnego progu | brak minimalnego progu |
Nowe regulacje mają odstraszać kierowców, którzy lekceważą bezpieczeństwo swoje i innych. W przypadku Kamila Ś. osiągnięty próg alkoholu i fakt bycia recydywistą sprawiły, że konfiskata pojazdu była obligatoryjna.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców Torunia?
W ostatnich latach region odnotowuje niepokojącą liczbę zdarzeń z udziałem pijanych kierowców. Ekspresowy wyrok w trybie przyspieszonym to sygnał, że wymiar sprawiedliwości potrafi działać szybko i skutecznie. Dla lokalnej społeczności oznacza to większe poczucie bezpieczeństwa – każdy pijany kierowca wyeliminowany z ruchu to potencjalnie uratowane życie. Ponadto nowe przepisy o przepadku aut uderzają w najczulszy punkt wielu sprawców – ich portfel i środek transportu.
Co dalej z Kamilem Ś.?
Wyrok nie jest prawomocny – skazany ma 14 dni na wniesienie apelacji. Jeśli jednak sąd drugiej instancji podtrzyma decyzję, mężczyzna trafi do zakładu karnego na pięć miesięcy, a jego citroen przejdzie na własność Skarbu Państwa. Sprawa ta będzie też bacznie obserwowana przez toruńską prokuraturę i policję, które zapowiadają dalsze kontrole i bezkompromisowe ściganie pijanych kierowców.
Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Toruniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!