Czwartek, 2 lipca 2026
Imieniny: Urban, Maria, Bernardyn

Trzy osoby postrzelone w centrum Torunia. Sprawca nadal nie został ustalony

W centrum Torunia ktoś oddał strzały do motocyklistów, raniąc trzy osoby, a po 11 miesiącach śledztwo zakończyło się umorzeniem. Jednym z poszkodowanych jest dziennikarz Marcin Lewicki, który zapowiada walkę o ponowne podjęcie sprawy.

Strzały w rejonie Traugutta i Warszawskiej

Do zdarzeń doszło między 14 a 18 sierpnia ubiegłego roku w okolicach skrzyżowania ulic Traugutta i Warszawskiej w Toruniu. Policja ustaliła, że w tym samym miejscu trafione zostały dokładnie trzy osoby.

Z ustaleń śledczych wynikało, że użyto broni pneumatycznej, czyli wiatrówki, do której nie jest wymagane pozwolenie. Kryminalni sprawdzali okoliczną kamienicę z oknami wychodzącymi na skrzyżowanie, przesłuchiwali świadków i prowadzili czynności operacyjne, jednak nie doprowadziło to do wskazania sprawcy.

Śledztwo bez zarzutów i decyzja o umorzeniu

W toku postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów, a sprawa została ostatecznie umorzona. Policjanci deklarowali, że jeśli pojawią się nowe informacje, wrócą do śledztwa, ale do tej pory nie pojawił się żaden nowy wątek, który pozwoliłby wznowić czynności.

To właśnie brak przełomu po wielu miesiącach budzi największe emocje wśród poszkodowanych. Sprawa była głośna od początku, bo chodziło o strzały oddawane w ruchliwym, centralnym punkcie miasta i o realne zagrożenie dla osób poruszających się po tej części Torunia.

Marcin Lewicki wciąż walczy o wznowienie sprawy

Jednym z rannych jest dziennikarz Wirtualnej Polski Marcin Lewicki. Pocisk trafił bezpośrednio w jego oko, a on sam do dziś nie odzyskał wzroku na jedno oko. Z tego powodu szczególnie ostro ocenia sposób prowadzenia pierwszych działań przez służby.

„Pierwszy „śledczy”, który pojawił się u mnie, pytał, czy „nie uderzył mnie owad” albo „czy coś nie odpadło z motocykla”

Marcin Lewicki, dziennikarz Wirtualnej Polski

Lewicki już wcześniej zapowiadał, że nie zaakceptuje umorzenia. Teraz ma stanąć przed szansą na zmianę tej decyzji i ponowne uruchomienie postępowania.

Rozprawa w Sądzie Rejonowym w Toruniu

W piątek 3 lipca w Sądzie Rejonowym w Toruniu ma odbyć się rozprawa poświęcona tej sprawie. To właśnie wtedy Marcin Lewicki będzie zabiegał o ponowne wszczęcie postępowania.

Redakcja zapowiada obecność na miejscu i relację z przebiegu rozprawy. Jeśli sąd wyrazi zgodę, opublikowane zostanie także oświadczenie poszkodowanego, aby mieszkańcy mogli poznać jego stanowisko w tej sprawie.

To postępowanie ma znaczenie nie tylko dla samego poszkodowanego, ale i dla torunian. Strzały oddane w centrum miasta podważają poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej, a brak wykrycia sprawcy po tak długim czasie pozostawia wiele pytań o skuteczność działań śledczych i o to, czy sprawa nie została przedwcześnie zamknięta.

Najbliższe dni pokażą, czy sąd dopuści ponowne zajęcie się sprawą. Dla Marcina Lewickiego to walka nie tylko o odpowiedź na pytanie, kto strzelał, ale też o wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, które zmieniło jego życie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Toruń z reporterską dokładnością, stawiając na weryfikację faktów i głos mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!