MotoPark w Toruniu z kompromisem. Urząd ogłosił nowe zasady działania obiektu
Po miesiącach sporu wokół MotoParku na toruńskich Bielanach miasto przedstawiło pakiet ustaleń, które mają ograniczyć uciążliwości dla mieszkańców i jednocześnie utrzymać funkcjonowanie obiektu.
Od petycji do rozmów w magistracie
W marcu Łukasz Broniszewski, działając w imieniu mieszkańców osiedli Brzezina, Bielany, Wrzosy, Bydgoskie Przedmieście i Zieleniec, udostępnił petycję zatytułowaną „Nie dla hałasu z MotoPark Toruń”. Już następnego dnia pojawiła się kontrpetycja przygotowana przez zwolenników toru. Spór szybko stał się publiczny, a stanowisko w tej sprawie przedstawił także prezydent Torunia Paweł Gulewski.
Prezydent podkreślał, że nie zamierza zamykać ani ograniczać działalności MotoParku, ale równocześnie chciał znaleźć rozwiązanie akceptowalne dla obu stron. W ostatnich tygodniach odbyły się trzy spotkania w Urzędzie Miasta Torunia: najpierw z Łukaszem Broniszewskim, później z właścicielem MotoParku, a na końcu wspólne rozmowy z przedstawicielami obu petycji i właścicielem obiektu.
Co ustalono w ramach kompromisu
Miasto poinformowało, że dotychczasowe pomiary z 2023 i 2025 roku nie wykazały przekroczeń norm emisji, dlatego nie było podstaw prawnych do wydania decyzji na gruncie ustawy Prawo ochrony środowiska. Mimo tego strony uzgodniły zmiany, które mają uporządkować korzystanie z toru i złagodzić konflikt.
Najważniejsze zasady obejmują ograniczenie aktywności na torze od poniedziałku do soboty w godzinach 9:00–17:00. W niedziele przejazdy będą możliwe wyłącznie na mokrej nawierzchni w godzinach 9:00–16:00, a aktywność driftowa nie będzie prowadzona w dni świąteczne. Urząd zapowiedział też, że od 2027 roku drift w niedziele ma zniknąć, z wyjątkiem zawodów odbywających się 5–6 razy w roku.
Wprowadzono także nowe wymagania dotyczące pojazdów. Na obiekt mają być dopuszczane wyłącznie auta z kompletnym układem wydechowym, które emitują przy pomiarze statycznym do 98 dB, a przy pomiarze dynamicznym do 102 dB. To mniej restrykcyjne rozwiązanie niż postulat mieszkańców, którzy chcieli limitu na poziomie 93 dB.
- aktywność na torze od poniedziałku do soboty: 9:00–17:00
- niedziele: jazdy wyłącznie na mokrej nawierzchni, 9:00–16:00
- zakaz aktywności driftowych w dni świąteczne
- limit hałasu dla pojazdów: 98 dB statycznie i 102 dB dynamicznie
- maksymalnie 6 samochodów jednocześnie na nitce toru
Postulaty mieszkańców i reakcja miasta
W rozmowach pojawił się też wątek barier akustycznych. Tego rozwiązania nie udało się wpisać do ustaleń, ponieważ – jak przekazało miasto – nie ma możliwości jego wprowadzenia. Uzgodniono natomiast, że na nitce toru równolegle będzie mogło poruszać się maksymalnie 6 samochodów, co ma zmniejszyć jednoczesne oddziaływanie hałasu.
Miasto zapowiedziało również zmianę regulaminu obiektu zgodnie z wypracowanymi ustaleniami. Dodatkowo Urząd Miasta Torunia będzie publikować na stronie miasta informacje o wydarzeniach ogólnopolskich oraz o aktywności, która może wiązać się ze wzmożoną emisją hałasu. W planach jest też polecenie, by przy projektowaniu IV etapu budowy Trasy Prezydenta Władysława Raczkiewicza przeanalizować uwzględnienie ekranów akustycznych, które mogłyby ograniczyć wpływ hałasu z MotoParku na okoliczną zabudowę.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla torunian
Spór o MotoPark dotyczy nie tylko samego toru, ale także codziennego komfortu mieszkańców pobliskich osiedli. Hałas generowany przez drift i inne wydarzenia od miesięcy budził emocje, bo z jednej strony obiekt ma swoich zwolenników, a z drugiej bezpośrednio oddziałuje na otoczenie mieszkaniowe.
Dlatego kompromis wypracowany przez miasto ma znaczenie szersze niż jeden lokalny konflikt. Pokazuje, jak samorząd próbuje pogodzić działalność sportowo-rekreacyjną z ochroną interesów mieszkańców. Teraz kluczowe będzie wdrożenie uzgodnionych zasad i sprawdzenie, czy faktycznie uspokoją sytuację wokół MotoParku.
Co dalej z MotoParkiem
Ustalenia mają zostać przeniesione do regulaminu obiektu, a część działań informacyjnych i projektowych spoczywa na Urzędzie Miasta Torunia. Najbliższe miesiące pokażą, czy nowe godziny, limity i zasady korzystania z toru okażą się wystarczające, by zakończyć wielomiesięczny spór.
Najważniejsze jest jedno: MotoPark pozostanie otwarty, ale na zmienionych zasadach. To kompromis, który ma ograniczyć konflikt, choć – jak przyznał prezydent Paweł Gulewski – nie jest w pełni satysfakcjonujący dla żadnej ze stron.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!