Pres Toruń wygrywa ze Spartą, ale to goście cieszą się z bonusu
W meczu 13. kolejki PGE Ekstraligi żużlowcy Pres Grupa Deweloperska Toruń pokonali u siebie Betard Spartę Wrocław 48:42. Mimo porażki w Toruniu, to wrocławianie mogli czuć niedosyt, ale i satysfakcję – w dwumeczu okazali się lepsi, wygrywając 86:94 i zdobywając punkt bonusowy.
Spotkanie było niezwykle wyrównane i dostarczyło kibicom wielu emocji. Gospodarze musieli radzić sobie bez Patryka Dudka, który doznał kontuzji podczas zawodów IMP w Ostrowie Wielkopolskim. Mimo osłabienia torunianie stanęli na wysokości zadania i zainkasowali pełną pulę w tym meczu.
Bohater z kompletem punktów
Najjaśniejszą postacią w ekipie gospodarzy był Emil Sajfutdinow, który zdobył komplet punktów – 14+1. Rosjanin był nie do zatrzymania i to on w dużej mierze poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Świetnie spisali się również Robert Lambert z 12 punktami oraz Mikkel Michelsen, który dołożył 10 punktów. Antoni Kawczyński zapisał na swoim koncie 7+1 punktów.
Wśród gości wyróżnili się przede wszystkim Artiom Łaguta i Brady Kurtz, którzy zdobyli odpowiednio 12 oraz 12+1 punktów. Maciej Janowski dołożył 8+1 punktów, ale to nie wystarczyło, aby przywieźć z Torunia więcej niż punkt bonusowy.
Przebieg meczu – walka do ostatniego biegu
Mecz od początku był niezwykle zacięty. Już w pierwszym biegu kibice zobaczyli remis 3:3 za sprawą Kawczyńskiego i Łaguty. Kolejne wyścigi przynosiły zmianę nastrojów – w drugim gospodarze wygrali 4:2, a w trzecim 5:1 po świetnej jeździe Michelsena i Sajfutdinowa. Wrocławianie jednak nie odpuszczali i systematycznie odrabiali straty.
Kluczowy moment nastąpił w biegu 11., kiedy to goście wygrali 1:5 za sprawą Kurtza i Łaguty, a następnie w 12. Janowski i Andersen ponownie zdobyli 5 punktów, doprowadzając do remisu 36:36. Od tego momentu torunianie musieli wziąć się w garść. W 13. biegu Sajfutdinow i Kurtz wygrali 4:2, a w 14. po przerwaniu wyścigu z powodu defektu Lamberta, w powtórce Lambert i Janowski ponownie zapewnili gospodarzom 4:2. Ostatnie słowo należało do Sajfutdinowa i Łaguty, którzy w 15. biegu przypieczętowali zwycięstwo 48:42.
Ważny punkt dla toruńskich kibiców
Dla mieszkańców Torunia to spotkanie miało szczególne znaczenie. Nie tylko ze względu na prestiżowe starcie z mocną Spartą, ale także na fakt, że drużyna pokazała charakter, radząc sobie bez jednego z liderów. Walka toczyła się do ostatnich metrów, a kibice mogli być dumni z postawy swoich zawodników. Mimo że punkt bonusowy pojechał do Wrocławia, to zwycięstwo w meczu jest cennym zastrzykiem pewności siebie przed kolejnymi wyzwaniami.
Co dalej?
Torunianie mogą być zadowoleni z postawy, ale przed nimi jeszcze wiele pracy. Każdy punkt w PGE Ekstralidze jest na wagę złota, a rywalizacja w lidze jest niezwykle wyrównana. Kibice z pewnością liczą na to, że zespół utrzyma tę formę i w kolejnych meczach będzie regularnie zdobywał punkty. Najbliższe spotkania pokażą, czy toruńska drużyna jest w stanie nawiązać walkę z najlepszymi w lidze.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!