Pres Toruń rozbija Falubaz w dwumeczu. Anioły wciąż w wysokiej formie
Pres Grupa Deweloperska Toruń nie zwalnia tempa. W 12. kolejce PGE Ekstraligi torunianie wywieźli z Zielonej Góry komplet punktów, pokonując Stelmet Falubaz 49:41. To nie był jednak zwykły mecz – w dwumeczu z Falubazem Anioły okazały się bezlitosne, wygrywając łącznie 103:77 i zgarniając punkt bonusowy. Czy ktokolwiek jest w stanie zatrzymać rozpędzoną drużynę Piotra Barona?
Koncertowa jazda Sajfutdinowa i spółki
Najjaśniejszą postacią toruńskiej ekipy był Emil Sajfutdinow, który zdobył 13 punktów i nie dał rywalom dojść do głosu. Rosjanin popisał się serią pewnych zwycięstw, a jego jazda w biegu siódmym, gdzie na drugim łuku pierwszego okrążenia minął Andrzeja Lebiediewa, była popisem czystego kunsztu żużlowego.
Wsparcia nie odmówili mu jednak pozostali. Patryk Dudek dołożył 10+2, a Mikkel Michelsen 9 punktów. Co istotne, torunianie potrafili wygrywać nie tylko ze startu, ale też wtedy, gdy rywalizacja się zaostrzała. W biegu ósmym Michelsen na ostatnim łuku minął Dominika Kuberę, udowadniając, że walka do samej mety to ich znak firmowy.
Falubaz walczył, ale to było za mało
Gospodarze z Zielonej Góry nie zamierzali jednak łatwo oddać pola. Dominik Kubera zdobył 13 punktów i był najskuteczniejszym zawodnikiem Falubazu, a Andrzej Lebiediew dołożył 10+1. W końcówce meczu Falubaz zdołał nawet wygrać trzy biegi z rzędu (11., 12. i 13.), zmniejszając stratę do zaledwie czterech punktów. Niestety dla nich, w decydujących biegach nominowanych torunianie pokazali klasę.
W biegu czternastym po upadku Przemysława Pawlickiego i jego wykluczeniu, w powtórce Dudek i Lambert nie pozostawili rywalom złudzeń, wygrywając podwójnie. Ostatnie słowo należało jednak do Kubery, który w biegu piętnastym wyprzedził Sajfutdinowa, ale to tylko zmniejszyło rozmiary porażki. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 49:41 dla gości.
Dlaczego ten wynik jest ważny dla Torunia?
To zwycięstwo to nie tylko kolejne trzy punkty do tabeli. To przede wszystkim potwierdzenie, że Pres Toruń jest w tym sezonie w stanie walczyć o najwyższe cele. Wygrana w dwumeczu z Falubazem, jednym z groźniejszych rywali, dodaje drużynie pewności siebie i buduje kapitał na decydującą fazę sezonu. Kibice w Toruniu mogą spać spokojnie – ich zespół prezentuje żużel nowoczesny, skuteczny i pełen zaangażowania.
Co więcej, torunianie pokazali, że potrafią wygrywać nawet wtedy, gdy rywal narzuca swoje warunki. W meczu w Zielonej Górze to goście lepiej wychodzili ze startów, ale gdy trzeba było gonić wynik, potrafili zachować zimną krew. To cecha mistrzów.
Co dalej z Aniołami?
Pres Toruń z każdym meczem wygląda coraz pewniej. Kolejne spotkania pokażą, czy zespół Piotra Barona utrzyma wysoką formę i czy uda się powtórzyć sukces z poprzednich lat. Kibice z niecierpliwością czekają na kolejne emocje, a najbliższe tygodnie zweryfikują, czy ta drużyna stać na walkę o medal.
Jedno jest pewne – Anioły są w gazie, a ich fani mają prawo być dumni. Jeśli utrzymają taką dyspozycję, rywale będą mieli z nimi poważny problem.
Informacje przekazał klub Pres Grupa Deweloperska Toruń.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!