Odkryj skarby pod Toruniem: stawy, historię i architekturę w jednej wycieczce
Stawy Przysieckie – oaza natury tuż za miastem
Pierwszym przystankiem na trasie rowerowej są Stawy Przysieckie, które zajmują około 15 hektarów i sięgają głębokości 1,5 metra. To dawne wyrobiska torfu – w czasie II wojny światowej wydobywano tu opał dla okolicznej ludności, a według lokalnych przekazów torf służył też do utwardzania płyty pobliskiego lotniska. Dziś wypełnione wodą zbiorniki pełnią funkcję retencyjną i stanowią rezerwuar wody do gaszenia pożarów lasów.
Miejsce zachwyca o każdej porze roku. Latem woda i dno miejscami przybierają malinowe zabarwienie, które kontrastuje z bujną zielenią. Na powierzchni pływa rzęsa, a w wodzie zakorzenione są liczne rośliny. Spacerowicze i rowerzyści mogą korzystać z drewnianych mostków, ławek i ścieżki edukacyjnej z ośmioma tablicami opisującymi przyrodę: od lasu sosnowego po płazy, gady i ptaki.
„Piękne miejsce, idealne na spacery”
Z kroniki policyjnej: Ciepłe słowa na Święto Policji od komendanta z Bydgoszczy →Odwiedzający
Parking przy stawach jest bezpłatny i mieści kilka aut. Dla cyklistów nie ma problemu z pozostawieniem roweru – stawy leżą na popularnej trasie rowerowej.„Świetne miejsce do obcowania z naturą, odpoczynku czy nawet relaksu. Można usiąść na kłodzie i wsłuchać się w szumiące drzewa, patrząc przy tym na pływające ryby”
Odwiedzający
Stary Toruń – miasto, które zniknęło, by narodzić się na nowo
Gdy w 1231 roku Krzyżacy postawili pierwsze budowle nad Wisłą, nie przypuszczali, że ich osada stanie się zalążkiem wielkiego grodu. Dokument lokacyjny wystawili 28 grudnia 1233 roku wielki mistrz Hermann von Salza i mistrz krajowy Hermann Balk. Dziś przypomina o tym kamień z tablicą, choć nie stoi dokładnie w miejscu dawnej warowni. Badania geofizyczne z lat 2016–2018 oraz wykopaliska rozpoczęte w 2026 roku (prace archeologiczne – dop. red.) odsłoniły ślady fos, wałów i fundamentów – w tym dom o wymiarach 6 na 6 metrów z drewnianych desek uszczelnionych gliną i piaskiem wiślanym. Obok znajdował się duży piec, którego przeznaczenie wciąż pozostaje zagadką.
Osada spłonęła – być może podczas walk, a może celowo opuszczona przez Krzyżaków. W ziemi zachowały się fragmenty ceramiki, groty bełtów do kuszy, strzemię i inne przedmioty codziennego użytku. Około 1236 roku Toruń przeniesiono na wyższy brzeg, gdzie znamy go dzisiaj. Warownia w Starym Toruniu funkcjonowała jeszcze przez pewien czas, później rozwinęła się tu wieś, której ślady ostatecznie przykryły powodzie i nanosy wiślane – miejscami grubość osadów sięgała 2 metrów. Dziś trzeba uruchomić wyobraźnię: popatrzeć w stronę Wisły i pól, by zobaczyć drewniany wał, fosę, dym unoszący się nad piecem. To atrakcja niewidoczna gołym okiem, ale właśnie dlatego działa na wyobraźnię mocniej niż niejeden zachowany zabytek. W przyszłości być może powstanie tu rezerwat archeologiczny.
Zławieś Wielka – neoromański kościół z ewangelicką historią
W centrum Złejwsi Wielkiej stoi kościół św. Stanisława Kostki – surowa, czerwona ceglana bryła z wysoką wieżą. Zbudowano go w latach 1895–1896, wieżę ukończono w 1908 roku, a później dobudowano niewielką kruchtę. Co ciekawe, świątynia nie powstała dla katolików – pod koniec XIX wieku większość mieszkańców stanowili niemieccy ewangelicy i potomkowie osadników olęderskich. Wnętrze zdobią organy zakupione w 1896 roku od elbląskiej firmy Wittek. Na wieży umieszczono tarcze zegarowe, ale według lokalnych przekazów mechanizm nigdy nie został uruchomiony – plany przerwał wybuch I wojny światowej. W czasie tej wojny niemieckie władze skonfiskowały dzwony na potrzeby przemysłu zbrojeniowego.
W latach 1904–1905 obok świątyni wzniesiono pastorówkę, która do dziś pełni funkcje parafialne. W okresie międzywojennym kościół należał do gminy ewangelickiej – w 1937 roku parafia liczyła około 900 wiernych. Po wojnie budynek został ograbiony, a w 1948 roku przejęła go wspólnota katolicka. Od 1974 roku jest siedzibą parafii św. Stanisława Kostki. Kościół przetrwał bez większych zmian i stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków miejscowości. Warto zatrzymać się tu na chwilę, by spojrzeć na detale architektury neoromańskiej i wyobrazić sobie historię, która przez dziesięciolecia mieszała się tu z chrześcijaństwem w dwóch obrządkach.
Skłudzewo i Czarnowo – pałac i gotycka perła nad Wisłą
Kolejne punkty na trasie to Skłudzewo z neogotyckim pałacem ukrytym w parku oraz Czarnowo, gdzie stoi gotycki kościół św. Marcina z przełomu XIII i XIV wieku. Choć w materiale źródłowym nie ma szczegółów na ich temat, stanowią one ważne uzupełnienie pętli rowerowej. Cała trasa wiedzie przez Górsk i Stary Toruń, a następnie wałem wiślanym w stronę Szosy Bydgoskiej. To propozycja na jednodniową wycieczkę rowerową dla całej rodziny.
Dlaczego warto poznać te miejsca?
Dla mieszkańców Torunia i okolic to nie tylko okazja do aktywnego wypoczynku, ale także lekcja lokalnej historii. Stary Toruń uświadamia, jak kruche i nieoczywiste bywa dziedzictwo, a stawy są dowodem, że nawet tereny poprzemysłowe mogą stać się przyrodniczymi perłami. Zjawiskowe opinie turystów potwierdzają, że w cieniu znanych atrakcji kryją się miejsca, które potrafią zachwycić ciszą, naturą i tajemnicą.
Co dalej?
Trasa opisana w materiale źródłowym to tylko jeden z proponowanych szlaków w ramach projektu „Skarby Metropolii Toruńskiej – 100 miejsc i 10 gotowych tras”. W najbliższym czasie warto śledzić informacje o kolejnych pętlach rowerowych i pieszych, które pozwolą jeszcze lepiej poznać region. Tymczasem – rower w dłoń i w stronę Stawów Przysieckich, bo wiosna to idealny moment, by odkryć te skarby na własne oczy.
Informacje pochodzą z materiałów promocyjnych Metropolii Toruńskiej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!