Jednodniowa wycieczka po wschodniej części Metropolii Toruńskiej: zamek, szkoła w kościele i pałac w Ostrowitem
Wschodnia część Metropolii Toruńskiej kryje w sobie prawdziwe perełki architektury i historii. Wystarczy jeden dzień, by przenieść się w czasy krzyżackich warowni, królewskich przebudów i ziemiańskich rezydencji. Podpowiadamy, co warto zobaczyć w Golubiu-Dobrzyniu i okolicach – od siedemsetletniego zamku po drewniany Dom pod Kapturem.
Zamek krzyżacki – świadek historii i gospodarz turniejów
Nad Golubiem-Dobrzyniem od 700 lat góruje zamek krzyżacki, który pierwotnie strzegł przeprawy przez Drwęcę. Warownia była świadkiem walk Krzyżaków z Władysławem Łokietkiem i Władysławem Jagiełłą, a po II pokoju toruńskim stała się siedzibą polskich starostów. Swój obecny, gotycko-renesansowy wygląd zawdzięcza Annie Wazównie, która otrzymała starostwo golubskie w 1611 roku i w latach 1616-1623 przeprowadziła gruntowną przebudowę – dodano wówczas attyki, wieżyczki i zmieniono kształt okien.
Dziś w zamku mieści się muzeum, hotel i restauracja, a od 1977 roku odbywają się tu pierwsze współczesne turnieje rycerskie. To jedna z nielicznych okazji, by zobaczyć średniowieczne obyczaje na żywo. Turyści podkreślają, że zamek robi ogromne wrażenie – jeden z odwiedzających przyznał, że to najbardziej wyrazisty budynek na rynku, w którym czuć historię i który ma niepowtarzalny klimat.
Neogotycki kościół, który stał się szkołą
Kolejnym punktem wycieczki jest dawny kościół ewangelicki – neogotycka świątynia z 1909 roku. Historia tutejszej gminy ewangelickiej sięga listopada 1780 roku, kiedy to zorganizowano ją w sali zamkowej. Pierwszy kościół ufundował król Fryderyk II, a jego poświęcenie odbyło się 18 stycznia 1784 roku. Niestety, w sierpniu 1982 roku pożar zniszczył dach i wieżę świątyni. Po latach, w 1993 roku, budynek zaadaptowano na szkołę – dziś mieści się tu Szkoła Podstawowa nr 1.
Zwiedzanie możliwe jest wyłącznie z zewnątrz, ale już sam widok imponuje. Jeden z turystów przyznał, że trudno uwierzyć, iż w tym budynku uczy się dzieci, i że sam chętnie chodziłby do takiej szkoły. Inny zwiedzający zauważył, że to ciekawe miejsce, choć szkoda, że nie można wejść do środka.
Dom pod Kapturem – drewniany świadek XVIII wieku
Spacerując po Golubiu-Dobrzyniu, warto zatrzymać się przy Domu pod Kapturem – drewnianym budynku z 1771 roku. Prawdopodobnie pełnił on funkcję karczmy i zajazdu. Obiekt ma konstrukcję zrębową, jest parterowy i częściowo podpiwniczony, a jego charakterystyczny podcień wsparty na trzech drewnianych słupach przypomina kaptur – stąd nazwa. Przez lata służył jako punkt informacji turystycznej, a obecnie objęty jest pracami konserwatorskimi.
Turysta, który odwiedził to miejsce, podkreślał, że spacerując, zobaczymy drewniany budynek z XVIII wieku i warto się przy nim zatrzymać. Inny zwiedzający dodał, że najstarszy budynek robi wrażenie, choć szkoda, że nie jest jeszcze odrestaurowany – oglądany tylko z zewnątrz, i tak zrobił mu WOW.
Pałac w Ostrowitem Golubskim – ziemiańska rezydencja wśród parku
Ostatnim punktem wycieczki jest pałac w Ostrowitem Golubskim, pod adresem Ostrowite 42. Dojazd zajmuje kilkanaście minut drogą wojewódzką nr 554 w kierunku Kowalewa Pomorskiego. Neoklasycystyczny pałac z 1880 roku, wzniesiony na planie litery T z cegły i kamienia, wpisany jest w XVIII-wieczny park. Pierwszym właścicielem był Florian Gołkowski, który posiadał majątek o powierzchni ok. 950 ha, a także gorzelnię i cegielnię. To on ufundował grunt pod linię kolejową Bydgoszcz-Brodnica.
Na początku XX wieku pałac przebudowano na szkołę – obecnie mieści się tu Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Jędryczki. Z dawnego wystroju zachowały się jedynie pojedyncze detale, a zwiedzanie możliwe jest tylko z zewnątrz ze względu na czynną placówkę. Po parcelacji majątku w latach 1907-1908 w parku stanął neobarokowy kościół ewangelicki, który również warto zobaczyć.
Dlaczego warto poznać wschodnią część Metropolii Toruńskiej?
Ta jednodniowa trasa pokazuje, jak wiele warstw historii kryje się w miejscach, które mijamy na co dzień. Zamek przypomina o krzyżackiej przeszłości, kościół ewangelicki o wielokulturowości regionu, a pałac w Ostrowitem o ziemiańskich tradycjach. Dla mieszkańców Golubia-Dobrzynia i okolic to nie tylko atrakcja turystyczna, ale także część lokalnej tożsamości – warto ją znać i pielęgnować.
Co dalej?
Jeśli planujecie własną wycieczkę, pamiętajcie, że zamek oferuje noclegi i wyżywienie, a w sezonie letnim odbywają się tam turnieje rycerskie. Szkołę i pałac można podziwiać z zewnątrz, ale już sam spacer po parku w Ostrowitem dostarczy wielu wrażeń. Dom pod Kapturem, choć w remoncie, wciąż stanowi ważny punkt na mapie miasta. Wschodnia część Metropolii Toruńskiej ma wiele do zaoferowania – wystarczy jeden dzień, by się o tym przekonać.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!