Środa, 17 czerwca 2026
Imieniny: Laura, Adolf, Marcjan

14 lat więzienia po tragedii na Stawkach. Sąd skazał Kamila D. za śmiertelne pobicie

Jedna noc, jedna awantura i finał, którego nie dało się już odwrócić. Sąd Okręgowy w Toruniu wydał wyrok w głośnej sprawie dotyczącej śmierci 50-letniego mężczyzny, do której doszło w mieszkaniu przy ul. Hallera na toruńskich Stawkach.

Kamil D., który w chwili zdarzenia miał 40 lat, został uznany za winnego brutalnego pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Sąd wymierzył mu karę 14 lat pozbawienia wolności. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Noc z 21 na 22 stycznia: awantura zakończona śmiercią

Do tragedii doszło w nocy z 21 na 22 stycznia ubiegłego roku w jednym z mieszkań przy ul. Hallera. Według ustaleń śledczych między dwoma mężczyznami doszło do konfliktu, który przerodził się w przemoc. Prokuratura wskazywała, że Kamil D. wielokrotnie uderzał 50-latka butelką w głowę, a później kopał go, gdy ten był już bezbronny.

W pewnym momencie pokrzywdzony upadł i przestał reagować. Jak ustalono, po zajściu oskarżony miał położyć się spać. Dopiero po kilku godzinach zauważył, że 50-latek nadal nie daje oznak życia. Policja została powiadomiona o sprawie nie bezpośrednio przez Kamila D., lecz przez jego znajomego - mężczyznę, z którym oskarżony spotkał się jeszcze tej samej nocy i pił alkohol.

Ustalenia biegłych: rozległe urazy i krwawienia

Kluczowe znaczenie w sprawie miały wyniki sekcji zwłok. Biegli stwierdzili liczne obrażenia ciała: rozległe urazy głowy, krwawienia wewnątrzczaszkowe oraz złamania żeber. W ocenie specjalistów był to ciężki uszczerbek na zdrowiu, który bezpośrednio doprowadził do śmierci 50-latka.

Śledczy ustalili również, że ofiara mieszkała w lewobrzeżnej części Torunia i często zapraszała do siebie znajomych, w tym Kamila D. Na początku oskarżony tylko bywał w mieszkaniu, jednak z czasem - jak wynika z ustaleń - miał tam zamieszkać na stałe.

Prokuratura o tle sprawy: awantury miały się powtarzać

Wątek relacji między mężczyznami oraz tego, co działo się wcześniej, przewijał się w materiale dowodowym. Według ustaleń śledczych w mieszkaniu miało dochodzić do regularnych kłótni, a osoby z otoczenia pokrzywdzonego widywały go z obrażeniami.

Według ustaleń śledczych w mieszkaniu regularnie dochodziło do awantur. Sąsiedzi i znajomi widywali pokrzywdzonego z licznymi siniakami na twarzy. Mężczyzna miał być również zamykany w mieszkaniu na klucz

prok. Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu

Sprawa zakończyła się wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu, który uznał Kamila D. za winnego brutalnego pobicia, którego skutkiem była śmierć 50-letniego mężczyzny. Skazany usłyszał karę 14 lat więzienia, a ponieważ wyrok nie jest prawomocny, dalszy bieg sprawy może zależeć od kolejnych decyzji procesowych.

  • Do zdarzenia doszło w nocy z 21 na 22 stycznia ubiegłego roku.
  • Miejscem tragedii było mieszkanie przy ul. Hallera na toruńskich Stawkach.
  • Sąd Okręgowy w Toruniu skazał Kamila D. na 14 lat pozbawienia wolności; wyrok nie jest prawomocny.
Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Toruń z reporterską dokładnością, stawiając na weryfikację faktów i głos mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!