Czwartek, 13 sierpnia 2026
Imieniny: Diana, Hipolit, Kasjana

Zatrucie pokarmowe w żłobku w Toruniu. Sanepid bada sprawę, 6 dzieci trafiło do szpitala

Reklamuj sie w tym artykule

W sobotę 11 lipca toruński sanepid otrzymał zgłoszenie o zatruciu pokarmowym w prywatnym żłobku. Objawy, takie jak biegunka, wymioty i gorączka, wystąpiły u 35 dzieci. Sześcioro z nich trafiło do szpitala. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Toruniu prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Sanepid bada źródło zatrucia

Jak przekazał Łukasz Betański, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy, zgłoszenie wpłynęło w sobotę 11 lipca. Od tego czasu inspektorzy pracują nad ustaleniem źródła zakażenia. W żłobku oraz w firmie cateringowej, która dostarczała posiłki, pobrano wymazy do badań.

Próbki są analizowane pod kątem obecności pałeczek salmonelli. To one są głównym podejrzanym w tej sprawie, choć ostateczne wyniki badań laboratoryjnych będą znane dopiero po kilku dniach. Do czasu ich otrzymania służby sanitarne nie przesądzają, co dokładnie wywołało zatrucie.

Ponad 40 dzieci mogło być narażonych

Z ustaleń inspekcji wynika, że na kontakt z potencjalnie skażonym jedzeniem mogło być narażonych około 45 dzieci uczęszczających do żłobka. To więcej niż liczba dzieci, u których wystąpiły objawy. Część maluchów mogła bowiem nie zachorować, mimo że spożywała te same posiłki.

Służby sanitarne apelują do rodziców, aby uważnie obserwowali swoje pociechy. Jeśli u dziecka pojawią się niepokojące objawy, takie jak biegunka, wymioty czy gorączka, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Ważne jest też, aby poinformować personel medyczny o możliwym kontakcie z salmonellą.

Rodzice mogą pobrać probówki w żłobku

Władze sanitarne przygotowały dla rodziców specjalne probówki do badań kału. Można je pobrać bezpośrednio w żłobku. Badanie pozwoli potwierdzić lub wykluczyć zakażenie salmonellą u dziecka, nawet jeśli nie ma ono widocznych objawów. To istotne, ponieważ nosiciele bakterii mogą zarażać innych, sami nie chorując.

Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi postępowanie wyjaśniające. Inspektorzy sprawdzają, czy w żłobku i w cateringu przestrzegano wszystkich procedur higienicznych. Po zakończeniu dochodzenia możliwe jest nałożenie kar lub nakazów, jeśli stwierdzone zostaną nieprawidłowości.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla Torunia?

Zatrucie pokarmowe u tak dużej liczby dzieci to sytuacja, która budzi niepokój wśród wszystkich rodziców w Toruniu. To także sygnał, że system nadzoru sanitarnego działa i szybko reaguje na zgłoszenia. Dla lokalnej społeczności kluczowe jest, aby służby dokładnie wyjaśniły, co doprowadziło do zakażenia, i aby podobne sytuacje nie powtórzyły się w przyszłości.

Rodzice dzieci uczęszczających do żłobka powinni śledzić komunikaty sanepidu i stosować się do zaleceń. W razie jakichkolwiek wątpliwości mogą kontaktować się z Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w Toruniu, który koordynuje działania w tej sprawie.

Co dalej?

Najbliższe dni pokażą, czy badania potwierdzą obecność salmonelli w pobranych próbkach. Jeśli tak, inspekcja będzie mogła wskazać konkretne źródło zakażenia i podjąć odpowiednie kroki prawne. Do tego czasu rodzice powinni zachować czujność i nie bagatelizować żadnych objawów u dzieci. Służby sanitarne zapowiadają, że będą informować o kolejnych ustaleniach w miarę postępu dochodzenia.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Toruń z reporterską dokładnością, stawiając na weryfikację faktów i głos mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!