Kolejne czujniki czadu trafiły do seniorów z Rudzkiego Mostu
Do podopiecznych dziennego domu pobytu w Rudzkim Moście trafiła kolejna partia czujników czadu zakupionych przez samorząd województwa. To element szerszego programu, w ramach którego docelowo rozdysponowanych zostanie kilkadziesiąt tysięcy takich urządzeń.
Bezpieczeństwo seniorów w centrum działań
Urządzenia przekazał marszałek Piotr Całbecki podczas wizyty w placówce funkcjonującej przy parafii pw. Opatrzności Bożej w Rudzkim Moście w pow. tucholski. Samorząd podkreśla, że właśnie osoby starsze, zwłaszcza mieszkające samotnie, są w pierwszej kolejności obejmowane tym wsparciem.
Bezpieczeństwo naszych seniorów jest dla nas priorytetem. Dlatego przekazujemy kolejne czujniki czadu, które mogą uratować zdrowie i życie. Cieszę się, że dzięki wsparciu funduszy europejskich dzienne domy pobytu nie tylko zapewniają opiekę i aktywizację, ale także tworzą przestrzeń do spotkań, budowania relacji i wzajemnego wsparcia. To miejsca, w których dzieje się wiele dobrego, a każdy może liczyć na życzliwość i pomoc drugiego człowieka
Piotr Całbecki, marszałek
W spotkaniu z seniorami uczestniczyły także posłanki Iwona Karolewska i Iwona Kozłowska oraz radny województwa Tadeusz Pogoda. Obecny był również ksiądz Wiesław Herold, wieloletni proboszcz parafii, który od lat prowadzi i wspiera tę placówkę.
Jak działają czujki i komu mają pomagać
Czujnik czadu to niewielkie urządzenie, które reaguje na podwyższone stężenie tlenku węgla. Gaz ten jest bezwonny i niewidoczny, dlatego bywa nazywany „cichym zabójcą”. Po wykryciu zagrożenia urządzenie uruchamia alarm dźwiękowy, dając mieszkańcom czas na szybką reakcję.
Takie wyposażenie ma szczególne znaczenie w domach, gdzie używane są piece, kominki, kotły gazowe lub gazowe podgrzewacze wody. To właśnie tam ryzyko zatrucia może być największe, zwłaszcza w starszych budynkach i przy przestarzałych systemach grzewczych.
- pierwszy etap programu obejmuje samotnie mieszkających seniorów,
- czujniki są przekazywane bezpłatnie mieszkańcom regionu,
- samorząd województwa kupił w projekcie kilkadziesiąt tysięcy urządzeń.
Projekt ma służyć nie tylko dziś, ale i w przyszłości
Program ma charakter długofalowy, a jego celem jest nie tylko ograniczenie skutków już zidentyfikowanego zagrożenia. Ważnym elementem projektu jest także budowanie świadomości społecznej i promowanie bezpiecznych nawyków związanych z użytkowaniem domowych instalacji grzewczych.
Dzienne domy pomocy, takie jak placówka w Rudzkim Moście, pełnią przy tym podwójną rolę: wspierają osoby niesamodzielne ze względu na wiek lub niepełnosprawność i jednocześnie tworzą środowisko codziennej aktywizacji. Podopieczni uczestniczą w zajęciach ruchowych, terapeutycznych i warsztatowych, a także w spotkaniach towarzyskich; mają zapewniony transport oraz opiekę specjalistów, w tym psychologów, fizjoterapeutów i animatorów.
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności
Takie działania mają znaczenie przede wszystkim tam, gdzie mieszka wielu seniorów i osób potrzebujących stałego wsparcia. Bezpłatne przekazywanie czujników czadu wzmacnia domowe bezpieczeństwo, a jednocześnie pokazuje, że lokalne instytucje i placówki opiekuńcze mogą wspólnie reagować na realne zagrożenia.
W praktyce oznacza to nie tylko kolejny sprzęt oddany do rąk mieszkańców, lecz także szerszą troskę o komfort i spokój rodzin, które na co dzień opiekują się bliskimi lub same potrzebują pomocy. Właśnie dlatego program obejmujący czujniki czadu wpisuje się w działania ważne dla całego regionu.
W kolejnych etapach projektu urządzenia będą trafiać do następnych potrzebujących mieszkańców województwa. Informacje przekazało Województwo Kujawsko-Pomorskie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!