Pięciolatek samotnie błąkał się nocą po lesie pod Toruniem. Odnalazły go osoby z wesela
Pięcioletni chłopiec wyszedł z domu w nocy z piątku 10 lipca na sobotę 11 lipca i samotnie przebył kilka kilometrów przez las pod Toruniem, zanim zauważyli go uczestnicy wesela w Sąsiecznie.
Nocna wędrówka zakończona w Sąsiecznie
Według ustaleń policjantów dziecko samodzielnie otworzyło drzwi i opuściło dom, gdy domownicy spali. Z telefonu, który trzymał w ręce, korzystał jak z latarki, dzięki czemu mógł orientować się w drodze podczas nocnego marszu.
Po przejściu nawet kilku kilometrów chłopiec został dostrzeżony w miejscowości Sąsieczno w gminie Obrowo, w pobliżu zajazdu, gdzie odbywało się wesele. To właśnie tam przypadkowe osoby zauważyły idące samotnie dziecko i wezwały służby.
Policja: zgłoszenie po 3:00
Jak przekazała policja, zgłoszenie z Sąsieczna wpłynęło po godz. 3:00. Funkcjonariusze, którzy dotarli na miejsce, potwierdzili, że chłopiec szedł sam drogą i oświetlał sobie trasę telefonem.
Po godz. 3:00 policjanci otrzymali zgłoszenie z miejscowości Sąsieczno. Z ustaleń policjantów, którzy przybyli na miejsce, wynikało, że pięcioletni chłopiec szedł sam drogą, świecił sobie telefonem, został napotkany przez przypadkowe osoby, które wezwały na miejsce służby
podkom. Dominika Bocian, Komenda Miejska Policji w Toruniu
Na szczęście zdarzenie nie zakończyło się tragicznie. Policja poinformowała, że dziecku nic się nie stało i nie było potrzeby udzielania mu pomocy medycznej.
Rodzice bez zarzutów ze strony policji
Funkcjonariusze ustalili, że chłopiec należy do dzieci wymagających szczególnej troski i opieki. W czasie, gdy rodzice spali, samodzielnie wyszedł z domu, otwierając zamek i drzwi.
Policja zaznaczyła również, że nie dopatrzyła się nieprawidłowości po stronie opiekunów prawnych. Oznacza to, że według ustaleń służb zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego incydentu, a nie skutku zaniedbania.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców
Takie sytuacje pokazują, jak szybko pozornie spokojna noc może zamienić się w akcję poszukiwawczą. W lokalnej społeczności to ważny sygnał, że nawet krótka chwila nieuwagi przy dziecku może skończyć się wielokilometrową wędrówką i interwencją służb.
Istotna była też reakcja przypadkowych osób, które nie zignorowały samotnie idącego malucha. To właśnie ich czujność sprawiła, że policja została wezwana na czas, a cała historia zakończyła się bez obrażeń.
Co dalej po tym zdarzeniu
Chłopiec został odnaleziony cały i zdrowy, a sprawą zajmowała się Komenda Miejska Policji w Toruniu. Z przekazanych informacji wynika, że nie było konieczności podejmowania dalszych działań medycznych wobec dziecka.
Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Toruniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!