Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian

Nocna wędrówka 5-latka pod Toruniem. Dziecko samo przeszło lasem kilka kilometrów

Reklamuj sie w tym artykule

Noc z 10 na 11 lipca mogła zakończyć się tragicznie, ale na szczęście skończyła się tylko na ogromnym strachu. Pięcioletni chłopiec samotnie wyszedł w nocy z domu, pokonał lasem kilka kilometrów i został zauważony przez przypadkowych świadków w Sąsiecznie. Policja po całym zdarzeniu nie dopatrzyła się nieprawidłowości ze strony opiekunów.

Nocna eskapada przez las

Do zdarzenia doszło w nocy z 10 na 11 lipca. Pięciolatek obudził się w nocy, samodzielnie otworzył zamek w drzwiach i wyszedł z domu, gdy jego rodzice spali. Chłopiec nie poszedł jednak w stronę najbliższych zabudowań, tylko skierował się w stronę lasu.

Jak przekazała podkom. Dominika Bocian z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, dziecko szło samo i oświetlało sobie drogę telefonem komórkowym. W ten sposób pokonało kilka kilometrów nocnej trasy, zanim zostało zauważone.

Zauważyli go uczestnicy wesela

Chłopiec został dostrzeżony w Sąsiecznie, w okolicy zajazdu. Na jego widok zareagowali uczestnicy wesela, którzy natychmiast zaalarmowali odpowiednie służby. Zgłoszenie do policji wpłynęło po godzinie 3:00.

Na szczęście dziecku nic się nie stało. Nie wymagało pomocy medycznej, a cała historia zakończyła się szczęśliwie. Policjanci, którzy zajęli się sprawą, ustalili, że chłopiec wrócił pod opiekę rodziców.

Policja nie dopatrzyła się winy rodziców

Po przeprowadzeniu czynności funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu nie dopatrzyli się nieprawidłowości ze strony opiekunów prawnych chłopca. Jak relacjonowała podkom. Dominika Bocian, policjanci nie stwierdzili uchybień w sprawowaniu opieki.

Jednocześnie mundurowi zwracają uwagę, że dziecko w tym wieku wymaga szczególnej troski i opieki. To zdarzenie to dla wszystkich rodziców ważna lekcja, by zwracać uwagę na to, czy maluchy nie mają dostępu do kluczy i zamków, a także by rozmawiać z nimi o zagrożeniach związanych z samodzielnym wychodzeniem z domu.

Ważna lekcja dla całej społeczności

Ta historia, choć zakończyła się szczęśliwie, pokazuje, jak nieprzewidywalne potrafią być zachowania małych dzieci. Mieszkańcy Torunia i okolic, w tym Obrowo i Sąsieczno, powinni zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo najmłodszych. To także sygnał, że czujność i szybka reakcja przypadkowych osób mogą uratować życie.

Na szczęście tym razem wszystko dobrze się skończyło. Pozostaje mieć nadzieję, że podobne sytuacje nie będą się powtarzać, a rodzice wyciągną z tej historii odpowiednie wnioski.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Toruń z reporterską dokładnością, stawiając na weryfikację faktów i głos mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!