Premier zapowiada walkę z przemocą i blokuje podatek od paliw – nawet 4 mld strat dla budżetu
Stanowcza reakcja państwa na falę przemocy
Premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów nie pozostawił wątpliwości – państwo nie będzie tolerować aktów bandytyzmu i patologii, które – jak podkreślił – nabrały tupetu dzięki politycznemu patronatowi. Szef rządu odniósł się bezpośrednio do brutalnego ataku we Wrocławiu, gdzie trzech mężczyzn zaatakowało obywatela Ukrainy i jego partnerkę. Dwóch sprawców zostało już zatrzymanych przez policję, trzeci wkrótce ma trafić w ręce służb. „Wielkim dziedzictwem narodowym Polski jest solidarność, a w tej chwili jest ono grzebane przez bandytów, kiboli i zwykłych przestępców, którzy biją ludzi za inny akcent” – mówił premier. Zwrócił się także z apelem do Prezydenta Karola Nawrockiego, aby przestał milczeć w sprawie przemocy, oraz do Jarosława Kaczyńskiego o zaprzestanie wzywania do tworzenia bojówek. Podkreślił, że politycy ponoszą odpowiedzialność za słowa, które mogą dawać przyzwolenie na agresję. Zapowiedział również pełne wsparcie dla Policji i ministrów spraw wewnętrznych – Marcina Kierwińskiego i Wiesława Żurka – w zakresie skutecznego ścigania i karania sprawców. „Bandyci nie mogą dyktować zasad na polskich ulicach” – dodał stanowczo.
„Musimy wydać wojnę przemocy i nienawiści. Bandyci i patologia, która nabrała tupetu przez swój polityczny patronat, nie mogą czuć się bezkarnie.”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier przypomniał, że Polska zbudowała swoją pozycję na świecie dzięki ruchowi Solidarności, który w latach 80. walczył metodami pokojowymi. Obserwowany wzrost aktów przemocy – nie tylko wobec Ukraińców, ale także wobec Polek i Polaków – godzi w interes narodowy i reputację kraju jako bezpiecznego i przyjaznego. W ocenie szefa rządu, powtarzające się przypadki napaści spotkają się z natychmiastową i surową reakcją wymiaru sprawiedliwości.
Podatek od nadzwyczajnych zysków – spór o ceny paliw
Drugim ważnym tematem poruszonym przez premiera była decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Donald Tusk nie krył oburzenia: „Uderzył mnie zalew kłamstw ze strony otoczenia Prezydenta na temat cen paliw”. Przypomniał, że gdy wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie, rząd natychmiast obniżył VAT i akcyzę, uregulował ceny i zdyscyplinował spółki skarbu państwa. Teraz – bez podatku od nadzwyczajnych zysków – środki na ewentualne obniżenie cen dla kierowców musiałyby pochodzić z budżetu państwa, a nie z kieszeni koncernów. „Mieliśmy Ceny Paliwa Niżej, czyli program CPN, a mamy PKN, czyli Ceny Karola Nawrockiego” – skomentował premier, wskazując, że wysokie ceny paliw w najbliższych dniach będą jego zasługą. Szef rządu zapowiedział, że jeżeli sytuacja na Bliskim Wschodzie spowoduje dalsze wzrosty cen ropy, rząd rozważy wprowadzenie regulowanych cen paliw na dwa ostatnie tygodnie wakacji. Brak wejścia w życie ustawy może oznaczać dla budżetu państwa stratę rzędu 4 miliardów złotych.
„Skutki tej decyzji odczują zarówno budżet państwa, jak i polscy kierowcy. Prezydent opowiedział się po stronie koncernów paliwowych osiągających nadzwyczajne zyski.”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
- 4 mld zł – szacowana strata budżetu państwa wynikająca z braku podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych
- marzec – grudzień 2026 r. – okres, w którym podatek miał obowiązywać
- dwa ostatnie tygodnie wakacji – planowany termin ewentualnego wprowadzenia regulowanych cen paliw
Najem krótkoterminowy – szukanie równowagi między turystami a mieszkańcami
Premier odniósł się także do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych. Celem zmian jest zapewnienie równowagi między swobodą prowadzenia działalności gospodarczej a ochroną praw lokatorów. „Sugerowałem, aby szukać rozwiązania, które nie zrujnuje możliwości korzystania z mieszkań jako miejsca docelowego turystów, ale równocześnie skutecznie zadba o prawa mieszkańców” – tłumaczył Tusk. Projekt realizuje przepisy prawa Unii Europejskiej, ale – jak przyznał premier – oczekiwania społeczne idą dalej. Samorządy i lokatorzy domagają się skuteczniejszej ochrony przed uciążliwościami związanymi z najmem krótkoterminowym, takim jak hałas, rotacja gości czy wzrost cen wynajmu. Donald Tusk zapowiedział, że poprosi ministrów o ponowne przeanalizowanie przepisów, a w razie potrzeby przygotowanie autopoprawki, tak by znaleźć złoty środek. „Chcemy, aby turyści mieli tanie i fajne miejsca, a lokatorzy nie żyli w koszmarze” – podsumował.
Co to oznacza dla Torunia i regionu?
Dla mieszkańców Torunia kwestia najmu krótkoterminowego ma szczególne znaczenie. Miasto, będące jednym z najważniejszych ośrodków turystycznych w Polsce, zmaga się z rosnącą liczbą apartamentów na wynajem w ścisłym centrum, zwłaszcza na Starym Mieście i w okolicach Bulwaru Filadelfijskiego. Lokatorzy kamienic skarżą się na uciążliwości – głośnych gości, problemy z parkowaniem i wzrost czynszów. Nowe regulacje, które premier chce dopracować, mogą dać samorządom narzędzia do lepszej kontroli nad tym rynkiem. Z kolei zapowiedź walki z przemocą odbija się echem w Toruniu, gdzie w ostatnich latach odnotowano kilka incydentów na tle narodowościowym, m.in. podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego. Decyzja o podatku od paliw bezpośrednio dotknie portfele kierowców z regionu – na stacjach w Toruniu ceny mogą utrzymać się na wysokim poziomie, jeśli budżet nie będzie miał środków na obniżki. Władze miasta liczą na to, że rządowe wsparcie pomoże utrzymać stabilność cen, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, gdy ruch turystyczny jest największy.