Środa, 15 lipca 2026
Imieniny: Włodzimierz, Henryk, Dawid
Polityka Krajowa 14.07.2026 Wideo

Polska gospodarzem pierwszych ćwiczeń Koalicji Chętnych z udziałem Brytyjczyków i Francuzów

Jesienią 2026 r. Polska ma być gospodarzem pierwszych ćwiczeń wojskowych Koalicji Chętnych. Manewry z udziałem wojsk brytyjskich i francuskich mają wzmocnić bezpieczeństwo regionu i wsparcie dla Ukrainy.
Wideo Polska gospodarzem pierwszych ćwiczeń Koalicji Chętnych z udziałem Brytyjczyków i Francuzów

Jesienne manewry Koalicji Chętnych odbędą się w Polsce

Jesienią tego roku w Polsce mają zostać przeprowadzone pierwsze ćwiczenia wojskowe Koalicji Chętnych. W manewrach wezmą udział żołnierze brytyjscy i francuscy, a decyzję ogłoszono po spotkaniu liderów państw tej grupy w Paryżu. Dla Polski oznacza to wejście w rolę gospodarza wydarzenia, które ma przygotować uczestników do wspólnego działania w sytuacjach związanych z bezpieczeństwem regionu. W praktyce chodzi o sprawdzenie współpracy wojsk sojuszniczych i wypracowanie rozwiązań, które mogą być wykorzystane także w kontekście obrony Ukrainy.

Koalicja Chętnych skupia państwa wspierające Ukrainę w wojnie z Rosją. W tym układzie ćwiczenia mają mieć znaczenie nie tylko symboliczne, ale też operacyjne, bo pozwolą dopracować współdziałanie między armiami różnych państw. Dla zwykłych obywateli oznacza to przede wszystkim wzmocnienie zabezpieczenia granic i większą obecność spraw bezpieczeństwa w regionalnej polityce. Polska ma w tym procesie odgrywać coraz bardziej widoczną rolę, co zostało podkreślone po rozmowach w stolicy Francji.

„Pierwsze ćwiczenia wojskowe Koalicji Chętnych z udziałem wojsk brytyjskich i francuskich odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Manewry wzmocnią gotowość państw sojuszniczych do wspólnego działania na rzecz bezpieczeństwa regionu oraz Ukrainy”

Donald Tusk, prezes Rady Ministrów

Premier mówił po zakończeniu spotkania, że decyzja o organizacji manewrów w Polsce potwierdza rosnące znaczenie kraju w budowie europejskiego bezpieczeństwa. Podkreślił też, że rola Polski jest dziś dostrzegana szerzej niż tylko w ramach samej Koalicji Chętnych. W jego ocenie to efekt narastającej potrzeby wspólnego reagowania na działania Rosji oraz szukania trwałych mechanizmów ochrony wschodniej flanki Europy. Ustalenie miejsca ćwiczeń na terenie Polski zwiększa też praktyczne znaczenie współpracy wojskowej dla kraju i jego sojuszników.

Polska ma przygotowywać stałą obecność sojuszniczych wojsk

Podczas rozmów w Paryżu premier zapowiedział również, że Polska będzie przygotowywać infrastrukturę, która ma umożliwić stałą obecność na jej terytorium wojsk sojuszniczych. Chodzi o rozwiązania organizacyjne i techniczne, które mają funkcjonować obok już obecnych w Polsce sił amerykańskich. Taki kierunek oznacza konieczność dostosowania zaplecza wojskowego, transportowego i logistycznego do szerszej współpracy międzynarodowej. Dla mieszkańców kraju to temat istotny, bo wiąże się z długofalowym wzmacnianiem bezpieczeństwa państwa i gotowości do wspólnej obrony.

Szef rządu zaznaczył, że Europa musi przejmować coraz większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. W tym ujęciu polska rola nie ogranicza się do udziału w rozmowach, ale obejmuje także konkretne przygotowania na poziomie infrastruktury. Z punktu widzenia obywateli oznacza to rozwój zaplecza, które może służyć współpracy wojskowej, transportowi sprzętu i lepszemu zabezpieczeniu państwa na wypadek kryzysu. Tego typu działania mają znaczenie zwłaszcza w sytuacji, gdy wojna za wschodnią granicą nadal trwa, a państwa regionu szukają trwałych mechanizmów odstraszania.

„Kluczowa rola naszego kraju jest absolutnie doceniana. Muszę powiedzieć z dużą satysfakcją, że nasze miejsce – nie tylko w Koalicji, ale także w Europie – jest dzisiaj naprawdę bardzo znaczącym miejscem”

Donald Tusk, prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił również, że europejskie państwa muszą coraz bardziej samodzielnie odpowiadać za bezpieczeństwo swojego kontynentu. W tym procesie Polska ma być jednym z ważniejszych uczestników, zarówno ze względu na położenie geograficzne, jak i dotychczasowe zaangażowanie we wsparcie Ukrainy oraz współpracę z sojusznikami. Budowanie infrastruktury pod obecność wojsk partnerskich ma być elementem szerszego planu wzmacniania odporności państwa. To sprawa, która bezpośrednio dotyczy obywateli, bo przekłada się na poziom przygotowania kraju do reagowania na zagrożenia militarne.

Wsparcie dla Ukrainy będzie kontynuowane, ale bez nowych dostaw sprzętu

Donald Tusk poinformował, że Polska pozostanie aktywnie zaangażowana we wspieranie Ukrainy we współpracy z sojusznikami z NATO. Jednocześnie zaznaczył, że na obecnym etapie nie są planowane kolejne donacje sprzętu wojskowego. W jego wypowiedzi pojawiła się też informacja, że nie przewiduje się nowych przekazań pocisków do systemów Patriot. Oznacza to, że pomoc ma być kontynuowana, ale bez następnych dostaw uzbrojenia w najbliższym czasie.

Premier wyjaśnił, że działania w tym zakresie są koordynowane z sojusznikami. W praktyce taki model ma zapobiegać rozproszeniu wysiłków i utrzymać spójność wsparcia dla Ukrainy oraz obrony przed Rosją. Dla mieszkańców Polski ważne jest to, że decyzje dotyczące pomocy wojskowej są wiązane z szerszą strategią bezpieczeństwa, a nie podejmowane w oderwaniu od sytuacji regionalnej. W tym samym wystąpieniu szef rządu zapewnił, że Polska pozostanie aktywnym uczestnikiem działań obronnych.

„Na tę chwilę nie przewiduję nowych donacji sprzętu do Ukrainy. Wszystko koordynujemy z sojusznikami i dopóki jestem Premierem, Polska będzie aktywnie uczestniczyła w obronie przed Rosją”

Donald Tusk, prezes Rady Ministrów

Równocześnie premier zapowiedział, że Polska może przystąpić do tworzonej koalicji na rzecz obrony antybalistycznej z Ukrainą. Warunkiem ma być przedstawienie przez polskie firmy odpowiedniej oferty przemysłowej. To oznacza, że w decyzję mogą być włączone także krajowe przedsiębiorstwa, jeśli zaproponują rozwiązania odpowiadające potrzebom takiej współpracy. Dla rynku obronnego to sygnał, że udział polskiego przemysłu może mieć znaczenie przy kolejnych projektach związanych z bezpieczeństwem.

Spotkanie w Paryżu i udział polskich pilotów w defiladzie

Ogłoszenie decyzji o ćwiczeniach w Polsce padło w Paryżu, gdzie premier uczestniczył w spotkaniu liderów państw Koalicji Chętnych. Po rozmowach szef rządu, na zaproszenie prezydenta Francji, obserwował paradę z okazji Święta Narodowego Francji. W defiladzie na Polach Elizejskich wzięli udział także piloci Sił Powietrznych RP latający na samolotach F-16. Obecność polskich lotników w takim wydarzeniu była dodatkowym elementem akcentującym udział Polski w europejskich działaniach bezpieczeństwa.

Wydarzenia w Paryżu pokazały, że współpraca państw wspierających Ukrainę obejmuje nie tylko uzgodnienia polityczne, ale też widoczne gesty wojskowe i dyplomatyczne. Udział polskich pilotów w defiladzie wpisuje się w szerszy obraz rosnącej obecności Polski w strukturach bezpieczeństwa Europy. Dla obywateli to sygnał, że kraj nie jest biernym uczestnikiem wydarzeń, lecz jednym z państw współtworzących wspólną odpowiedź na zagrożenia. Jesienne ćwiczenia w Polsce będą kolejnym etapem tego procesu i pierwszym praktycznym sprawdzianem Koalicji Chętnych na polskim terytorium.

  • Jesień tego roku - termin pierwszych ćwiczeń wojskowych Koalicji Chętnych w Polsce.
  • Wojska brytyjskie i francuskie - te siły mają wziąć udział w manewrach.
  • Polska - kraj gospodarza ćwiczeń i miejsce przygotowań do stałej obecności wojsk sojuszniczych.
  • Patriot - system, do którego obecnie nie są planowane kolejne pociski w ramach nowych donacji.
  • F-16 - na tych samolotach lecieli polscy piloci podczas defilady w Paryżu.